Wielki comeback Jagiellonii! Pszczółki wyrwały zwycięstwo Widzewowi!
Brakowało niewiele, aby Widzew wracał do Łodzi z trzema punktami. Jagiellonia podobnie jak kilka dni temu w Serbii wyszarpała trzy oczka w ostatnich minutach spotkania.
Spotkanie rozpoczęło się idealnie dla Jagi – w 3. minucie spotkania Dawid Drachal otworzył wynik meczu uderzając z bardzo bliskiej odległości po idealnej wystawce od Jesusa Imaza.
Jagiellonia nie poszła za ciosem, natomiast Widzew łapał wiatru w żagle. Przyjezdni częściej atakowali i dawali więcej konkretów na boisku. W 25. minucie Sebastian Bergier wyrównał po podaniu od Frana Alvareza.
Po przerwie tempo meczu wyraźnie zmalało i na murawie w Białymstoku niewiele się działo. W 60. minucie spotkania Bergier po raz drugi trafił do siatki, wykorzystując nieudane odbicie Abramowicza. Piłka spadła pod nogi zawodnika Widzewa i ten trafił na 2:1.
Coraz bardziej pachniało drugą porażką Jagiellonii w tym sezonie Ekstraklasy, jednak podobnie jak kilka dni temu w starciu z Novi Pazar, Pszczółki nie tyle co wyciągnęły remis, ale i wygrały całe spotkanie! Najpierw w 91. minucie Jesus Imaz skierował piłkę do siatki z bliskiej odległości. Chwilę później na 3:2 trafił – podobnie jak w Serbii – Afimico Pululu. Napastnik Jagi wykorzystał bardzo złe rozegranie defensywy Widzewa i Pululu trafił do siatki, korzystając z asysty Imaza.
2 komentarzy
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Zbyszek
27 lipca, 2025 21:25
Afimico Pululu zachował się jak rasowy napastnik.
Tomasz
28 lipca, 2025 10:03
Może to bardzo dobry trend. Pululu powinien wchodzić na końcówki męczy. Będzie takim troszki Jokerem.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.
Afimico Pululu zachował się jak rasowy napastnik.
Może to bardzo dobry trend. Pululu powinien wchodzić na końcówki męczy. Będzie takim troszki Jokerem.