Starcie lidera z wiceliderem zakończone wygraną Jagiellonii Białystok! Piłkarze trenera Siemieńca powrócili do jesiennej dyspozycji i w bardzo pewnym stylu ograli Śląska Wrocław i zepchnęli go z fotela lidera ligi.
Jagiellonia Białystok wygrała hitowe starcie na szczycie tabeli PKO BP Ekstraklasy. Pszczółki dzięki zwycięstwu ze Śląskiem Wrocław są nowym liderem klasyfikacji PKO BP Ekstraklasy.
Przyjezdni bardzo odważnie zaczęli spotkanie w Białymstoku i bardzo szybko przetestowali formę Alomerovicia. Bardziej konkretna była jednak Jagiellonia, która prowadziła już w 7. minucie meczu po golu Dominika Marczuka. Raptem dziesięć minut później Michal Sacek podwyższył na 2:0 i Duma Podlasia miała pełen komfort i pewnie prowadzenie na bardzo wczesnym etapie meczu.
Mimo mocno niekorzystnego wyniku Śląsk grał naprawdę dobrze, ofensywnie i szukał sposobu na gola kontaktowego. Jagiellonia była jednak zespołem znacznie lepszym i skwitowała to już w 31. minucie meczu, kiedy to nakręcony w tym meczu Marczuk dołożył od siebie drugą bramkę.
Druga połowa optymistycznie zaczęła się dla Śląska, w 54. minucie Samiec-Talar zdobył gola i na tablicy wyników przy Słonecznej w Białymstoku pojawił się rezultat 3:1. Po bramce Śląska spotkanie się jednak zamknęło. Jagiellonia grała bardzo mądrze na własnej połowie i broniła prowadzenia. Ostatecznie piłkarze Siemieńca dowieźli zwycięstwo do ostatniego gwizdka arbitra.
Dzięki bardzo ważnemu zwycięstwu Jagiellonia znów jest liderem PKO Bank Polski Ekstraklasa i pozostanie nim przynajmniej do końca tej kolejki zmagań w lidze. Obie drużyny mają tą samą liczbę punktów, ale dzięki lepszemu bilansowi bramek to Jaga jest na czele stawki.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.