To będzie niedziela, która wstrząśnie Anglią. W jednym z najważniejszych meczów tego sezonu, Liverpool FC na własnym boisku zmierzy się z Chelsea, a stawką tego spotkania będzie mistrzostwo kraju. Jeśli wygrają piłkarze Brendana Rodgersa, to już chyba nic nie stanie im na drodze po tytuł. Jeżeli jednak triumfować będą The Blues i Jose Mourinho, to finisz rozgrywek ligowych nabierze jeszcze większych rumieńców.
Czy Liverpool przybliży się do mistrzostwa Anglii?
Liverpool wyprzedza Chelsea o pięć punktów i nic dziwnego, że starcie na Anfield urasta do rangi meczu sezonu. W Mieście Betlesów czują jak wielka szansa otwiera się przed klubem i wiedzą, że pierwszy od 24 lat tytuł jest na wyciągnięcie ręki. Nadzieje na zdobycie mistrzostwa po drugiej stronie barykady są nieco mniejsze, ale nie może być inaczej, skoro Chelsea przyjedzie na Anfield poważnie osłabiona, a dodatkowo mając w perspektywie mecz z Atletico Madryt w półfinale Ligi Mistrzów.
To właśnie bliskość tych dwóch spotkań sprawiła, że Jose Mourinho bardzo poważnie rozważa wystawienie do boju piłkarzy, którzy ostatnio grali nieco mniej. Jeśli tak się stanie, będzie to jasny sygnał, że na Stamford Bridge postawili wszystkie pieniądze na Champions League i nie zamierzają już łapać obu srok za ogon. Taka postawa może być z kolei wodą na młyn dla The Reds, którzy mają za sobą passę szesnastu kolejnych meczów bez porażki (14 zwycięstw + 2 remisy).
Ostatnim pogromcą Liverpoolu była… właśnie Chelsea, która pod koniec grudnia wygrała (2:1). Wtedy wydawało się, że to właśnie londyńczycy będą faworytami w wyścigu po mistrzostwo, a drużynę Rodgersa czeka walka o miejsce w czwórce. Obecnie, The Reds od tytułu dzieli zaledwie 180 minut spędzonych na boisku. Pierwsze 90 już w niedzielne popołudnie.
Jak wygląda sytuacja kadrowa po obu stronach barykady? Rodgers na pewno nie będzie mógł skorzystać z usług takich zawodników jak Jordan Henderson (zawieszenie) i Victora Mosesa (nie jest uprawniony), a pod sporym znakiem zapytania stoi występ wracającego do zdrowia Daniela Sturridge’a. Konia z rzędem temu, kto wytypuje skład Chelsea, ale na boisku na pewno nie zobaczymy Petra Cecha i Johna Terry’ego. Z kontuzjami uporali się już Eden Hazard i Samuel Eto’o, ale Mourinho najpewniej będzie ich oszczędzał na spotkanie z Atletico.
Decyzje personalne portugalskiego menedżera, to ogromna zagadka. Nieco mniejszą jest jego taktyka na ten mecz. Pójście na wymianę ciosów z tak rozpędzonym Liverpoolem, byłoby dla Chelsea samobójstwem. Należy spodziewać się raczej skomasowanej defensywy i podobnej gry The Blues jak na Vicente Calderon. Dla jednych to zabijanie futbolu, dla Mourinho droga do osiągnięcia określonego celu. Jak będzie tym razem? Niedziela w Premier League
Sunderland AFC – Cardiff City (13:00) Typ PilkaNożna.pl: 1
Liverpool FC – Chelsea FC (15:05) Typ PilkaNożna.pl: 1
Crystal Palace – Manchester City (17:10) Typ PilkaNożna.pl: X
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.