Po przerwie przeznaczonej na mecze reprezentacji narodowych, wracamy na ligowe boiska. Przed nami już 12. kolejka Premier League i kilka naprawdę bardzo interesujących spotkań. Najciekawiej powinno być w północnym Londynie, gdzie miejscowy Arsenal zmierzy się z Manchesterem United.
Jeszcze kilkanaście lat temu starcia Arsenalu z Manchesterem decydowały o tytule mistrzowskim. Oba zespoły nadawały ton całej lidze, jednak te czasy już minęły. W bieżącym sezonie kibice zainteresowanych ekip nie mają zbyt wielu powodów do zadowolenia. Tak Arsenal, jak i Manchester grają w kratkę i niezłe występy przeplatają tymi fatalnymi. W ligowej tabeli dzieli je zaledwie jeden punkt, ale waga sobotniego spotkania będzie mieć bez dwóch zdań kolosalne znaczenie dla całej kampanii ligowej. Strata do ścisłej czołówki w obu przypadkach jest spora i nic dziwnego, że tak Arsene Wenger, jak i Louis van Gaal myślą tylko i wyłącznie o dopisaniu na swoje konto kompletu „oczek”.
Faworytem szlagieru mimo wszystko wydają się być Kanonierzy, którzy w tym sezonie jeszcze przed własną publicznością nie przegrali (dwa zwycięstwa i trzy remisy). Czerwone Diabły spisują się z kolei katastrofalnie w delegacjach (trzy remisy i dwie porażki). Jakby tego było mało, van Gaal nie będzie mógł skorzystać z piłkarzy, którzy do tej pory stanowili o sile jego drużyny. Na Emirates Stadium na pewno nie zobaczymy Marcosa Rojo, Daleya Blinda, Rafaela i Radamela Falcao. Pod bardzo dużym znakiem zapytania stoją z kolei występy Davida De Gei, który ma wybity palec oraz Angela Di Marii, który doznał kontuzji stopy. Decyzja o ich dostępności zapadnie zapewne kilka godziny przed pierwszym gwizdkiem.
Spory ból głowy ma także Wenger, jednak wielu z jego kontuzjowanych graczy pauzuje już od dłuższego czasu. Tak jest w przypadku Mesuta Oezila, Laurenta Koscielnego, Mathieu Debuchy’ego i Abou Diaby’ego (który to już uraz tego zawodnika?!). Ważną informacją dla francuskiego menedżera jest natomiast coraz lepszy stan zdrowia Oliviera Giroud. Niektóre angielskie media podają nawet, że napastnik będzie mógł wystąpić w sobotnim hicie, ale wydaje się, że byłoby to zbyt duże ryzyko. Wszystko więc wskazuje na to, że ciężar gry ofensywnej po raz kolejny spadnie na barki znajdującego się w świetnej formie Alexisa Sancheza. Jeśli Chilijczyk będzie miał wsparcie ze strony kolegów, to defensywa gości może mieć spore problemy.
O ile Kanonierom można przyznawać nieco więcej szans na zwycięstwo, to trzeba równocześnie przypomnieć, że podopiecznym Wengera nie grało się w ostatnich latach zbyt dobrze z Czerwonymi Diabłami, bez względu na to, kto je prowadził (Ferguson i Moyes). Arsenal po raz ostatni pokonał Manchester przed własną publicznością w maju 2011 roku. Od tego czasu, oba zespoły rozegrały (w Londynie i Manchesterze) sześć meczów, w których Arsenal nie wygrał ani razu, ponosząc cztery porażki (w tym tą najboleśniejszą – 8:2) i zanotował dwa remisy. To oddaje najlepiej skalę trudności z jaką Walcott, Wilshere, Ramsey i spółka będą musieli się zmierzyć. W przeglądaniu statystyk można cofnąć się jeszcze dalej i wtedy okaże się, że od stycznia 2007 roku Kanonierzy zdołali wygrać ze swoim wielkim rywalem zaledwie dwa razy!
Pewne miejsce w bramce londyńczyków ma oczywiście Wojciech Szczęsny. W związku z osłabieniem formacji obronnej, dobra gra Polaka będzie Kanonierom potrzeba niczym tlen. Sam zainteresowany chciałby mieć zapewne wolny wieczór, ale na to się nie zanosi. United może nie znajdują się w wielkiej formie, ale Wayne Rooney, Robin van Persie i Juan Mata nadal potrafią rozmontować nawet najlepsze defensywy w lidze.
Co będzie się działo na innych angielskich stadionach? Kolejne trzy punkty na swoje konto powinna dopisać Chelsea, która przed własną publicznością podejmie West Bromwich Albion. Trudniejsze zadanie czeka z kolei Manchester City, który będzie walczył z bardzo dobrze spisującą się w tym sezonie Swansea City. Niezwykle dużo podczas tego meczu będzie zależało od Łukasza Fabiańskiego, który jest w wysokiej formie, o czym najdobitniej mogliśmy się przekonać podczas ostatniej kolejki, kiedy to Łabędzie pokonały Arsenal (2:1).
Sobota z Premier League:
Chelsea FC – West Bromwich Albion (16:00) Typ PilkaNożna.pl: 1
Everton FC – West Ham United (16:00) Typ PilkaNożna.pl: 1
Leicester City – Sunderland AFC (16:00) Typ PilkaNożna.pl: X Manchester City – Swansea City (16:00) Typ PilkaNożna.pl: X
Newcastle United – Queens Park Rangers (16:00) Typ PilkaNożna.pl: 1 Stoke City – Burnley FC (16:00) Typ PilkaNożna.pl: 1 Arsenal FC – Manchester United (18:30) Typ PilkaNożna.pl: 1
Grzegorz Garbacik PilkaNożna.pl foto: Łukasz Skwiot
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.