David Moyes ponownie w Evertonie. Taki scenariusz kreślą angielskie media.
Moyes ma ponownie zasiąść na ławce Evertonu.
Everton ma wkrótce ogłosić rozstanie z Marco Silvą. Następcą Portugalczyka ma być doskonale znany w Liverpoolu Moyes. Jego poprzednia kadencja w The Toffees trwała 11 lat. O zmianie powrotnej w Evertonie jako pierwszy poinformował „The Sun”.
42-letni Marco Silva zaczynał trenerską karierę w ojczyźnie. Później pracował w Olympiakosie Pireus. Z Grecji przeniósł się do Anglii, gdzie sukcesywnie pracował na renomę. Zaczynał w Hull City, później trafił do Watfordu, aż wreszcie dostał szansę w Evertonie. Z The Toffees pracuje od czerwca 2018 roku.
W pierwszym sezonie doprowadził Everton do ósmej pozycji w tabeli. Po imponujących letnich transferach nowe rozgrywki miały być lepsze. Władze klubu z niebieskiej części Liverpoolu kreśliły scenariusz walki o europejskie puchary, a może nawet o TOP 4. Niestety, zamiast walki o czoło Everton znalazł się w gronie drużyn zagrożonych spadkiem.
Po 1/3 sezonu The Toffees mają zaledwie cztery punkty przewagi nad Norwich. W ostatniej kolejce podopieczni Marco Silvy przegrali 0:2 z Kanarkami. Wszystko na to wskazuje, że ta porażka przesądzi o losie Portugalczyka.
Następcą Silvy ma być Moyes. 56-letni Szkot pracował w Liverpoolu od 2002 do 2013 roku. W tym czasie Everton zapracował na miano solidnego ligowca, choć układ sił na szczycie Premier League był trudny do rozbicia. Później Moyes pracował w Manchesterze United, Realu Sociedad, Sunderlandzie i West Hamie. W żadnym z tych klubów nie nawiązał do sukcesów odnoszonych w czasie pierwszej kadencji w The Toffees.
Kontrakt z Moyesem ma zostać zawarty do końca sezonu 2019-20.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.