Niespełna półtora roku. Tyle trwała kadencja Carlo Ancelottiego w Evertonie. W kolejnym sezonie Włoch poprowadzi Real Madryt.
Carlo Ancelotti wchodzi drugi raz do tej samej rzeki. (fot. Reuters)
Wiadomość spadła jak grom z jasnego nieba. Jeszcze wczoraj popularny „Carletto” czynił plany na letnie okno transferowe na Goodison Park, a dziś został ogłoszony jego powrót do stolicy Hiszpanii. „Cieszyłem się z bycia w Evertonie, ale otrzymałem nieoczekiwaną szansę i wierzę, że w tym momencie jest ona najlepszym rozwiązaniem dla mnie i mojej rodziny. Dołączam do Realu Madryt.” – napisał 61-latek w oficjalnym oświadczeniu.
W niebieskiej części Liverpoolu pozostanie po jego erze ogromny niedosyt. Ancelotti zapowiadał awans do europejskich pucharów, a w jedynym pełnym sezonie pod jego wodzą The Toffees zajęli dziesiąte miejsce w tabeli Premier League. Zostanie zapamiętany z przełamania derbowej klątwy na Anfield, sprowadzenia do klubu Allana i Jamesa Rodrigueza oraz najlepszego współczynnika punktów na mecz spośród wszystkich szkoleniowców Evertonu, którzy prowadzili drużynę przynajmniej w dziesięciu meczach Premier League – 1.53.
1.53 – Of managers to have taken charge of at least 10 Premier League games with Everton, their average of 1.53 points-per-game under Carlo Ancelotti is better than under any other previous boss. Madrid? pic.twitter.com/Q0PzZVt16G
Włoch wraca do Realu Madryt po sześciu latach od zwolnienia. Na Santiago Bernabeu pracował w latach 2013-2015. Pod jego batutą Królewscy rozegrali 119 meczów, spośród których 89 wygrali, 14 zremisowali, a 16 przegrali. Zdobyli Ligę Mistrzów – słynną La Decimę – Puchar Króla, Superpuchar Europy i Klubowe Mistrzostwo Świata.
Według informacji Fabrizio Romano, Ancelotti podpisał kontrakt do 2024 roku, wart 6 milionów euro za sezon. Czy drugie wejście do tej samej rzeki się opłaci?
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.