To był jeden z bardziej spektakularnych powrotów w angielskiej piłce na przestrzeni ostatnich kilku sezonów. Skazywany na porażkę West Ham United przegrywał już z Tottenhamem różnicą dwóch trafień, jednak zdołał podnieść się z kolan i nie tylko odrobił straty, ale poszedł za ciosem i wyeliminował wyżej notowanego rywala z Pucharu Ligi.
Wielki powrót drużyny Slavena Bilicia
We wtorkowy wieczór do kolejnej rundy Pucharu Ligi awansowali faworyci, a więc piłkarze Manchesteru United, Manchesteru City i Arsenalu. Podobnych rozstrzygnięć spodziewaliśmy się także w środę. O bilety do następnej fazy rozgrywek na własnych boiskach mieli walczyć gracze Tottenhamu i Chelsea.
Popularne „Koguty”, które znajdują się od początku sezonu w bardzo wysokiej formie, mogły rozstrzygnąć losy swojego meczu z West Hamem United jeszcze przed przerwą, strzelając rywalom dwa gole. Podopieczni Slavena Bilicia są pogrążeni w dużym kryzysie i niewielu dawało im szanse na nawiązanie walki na Wembley, a co dopiero odrobienie tak dużej straty. Jak się okazało, przedmeczowe zapowiedzi znalazły potwierdzenie w wydarzeniach na boisku… przynajmniej połowicznie.
W 6. minucie w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Moussa Sissoko, który wykorzystał okazję i płaskim strzałem nie dał bramkarzowi żadnych szans na skuteczną interwencję. W 37. minucie na 2:0 podwyższył Dele Alli, który popisał się ładnym uderzeniem ze skraju pola karnego. 2:0 do przerwy i wydawało się, że już po zawodach, że „Młoty” po takich ciosach się nie podniosą.
W drugiej połowie futbol ponownie pokazał swoją przewrotną twarz, a kibice raz jeszcze mogli się przekonać, że w piłce nożnej nie ma rzeczy niemożliwych. Nie mający niczego do stracenia West Ham United ruszył po przerwie do ataków i uciszył Wembley w spektakularny sposób.
Pomiędzy 55. i 70. minutą piłkarze Bilicia strzelili aż trzy gole, kompletnie wytrącając gospodarzom z rąk wszystkie argumenty. Dwa trafienia na swoim koncie zapisał Andre Ayew, a jedną bramkę zdobył Angelo Agbonna i w meczu, który miał zakończyć się pewnym zwycięstwem „Kogutów”, zapachniało niespodzianką.
Tottenham już się z desek nie podniósł i to West Ham zameldował się w następnej rundzie. Czy to początek nowego otwarcia w wykonaniu „Młotów” ? Czy wygrana na Wembley uratuje posadę chorwackiego menedżera WHU?
Z roli faworyta wywiązał się z kolei inny londyński zespół. Chelsea pokonała na Stamford Bridge Everton (2:1). Bramki dla „The Blues” strzelili Antonio Rudiger i Willian, natomiast autorem honorowego trafienia dla gości był Dominic Calvert-Lewin.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.