Umawiamy się, że 23 listopada 2014 roku Leo Messi został najlepszym strzelcem w historii ligi hiszpańskiej. Umawiamy się, bo tak naprawdę nie wiadomo, czy rekord Telmo Zarry pobił już dawno, czy zrobił to właśnie tego dnia, czy też pobije go dopiero za jakiś czas. Na coś się trzeba jednak umówić. Zresztą, jakie to ma znaczenie? Też nie wiadomo, kiedy dokładnie zaczęło się średniowiecze, ale przecież trwało przez kilkaset lat.
Co do goli Leo Messiego, to wątpliwości dotyczą tylko jednego jego (bądź nie jego) gola. Chodzi o trafienie z meczu z Athletikiem Bilbao, 1 grudnia 2012 roku. Messi po podaniu od Xaviego kopnął piłkę w kierunku bramki, a jej lot przeciął Fernando Amorebieta tak niefortunnie, że padł gol. Komu należy go zapisać? „Marca” przyznaje go Amorebiecie, zaś reszta świata Messiemu. Dla „Marki” Messi ma dziś 252 ligowe gole, dla całego świata – 253. Całe szczęście, że w meczu z Sevillą Argentyńczyk trafił trzykrotnie i jakkolwiek by liczyć, Zarrę przegonił.
Zarra bez numeru
Jakkolwiek by liczyć jego gole, rzecz jasna. Bo goli Zarry nikt nigdy dokładnie nie policzył i już nie policzy. Przyjmuje się, że ma ich 251. Ale gdy dokładnie przyjrzeć się wszystkim źródłom, czyli relacjom prasowym z meczów Athleticu Bilbao za jego kadencji, to można wyliczyć zupełnie inną liczbę goli. Konkretnie: od 238 do 263. Skąd tak olbrzymie rozbieżności? Ano stąd, że do 1948 roku w Primera Division piłkarze grali bez numerów na koszulkach. Dane dotyczące strzelców goli dla Athleticu w meczach wyjazdowych pochodzą od lokalnych dziennikarzy, którzy nie mieli pojęcia, jak wyglądają piłkarze gości, nie mogli rozpoznawać ich na podstawie numerów, a ponadto oczywiście nie mieli powtórek, bo mówimy przecież o erze przedtelewizyjnej. W tej sytuacji jeśli coś dziwi, to to, że nikt Telmo Zarze nie przypisuje na przykład 300 goli… Oficjalne kroniki Athleticu Bilbao przyznają mu 252 trafienia. Gdyby więc wziąć z jednej strony dane „Marki”, a z drugiej dosyć wiarygodne dane klubu Telmo Zarry, to Messi dopiero wyrównał rekord wielkiego Baska. Ale umawiamy się inaczej – że go pobił. Warto jednak zauważyć, że Zarra swoje gole – ilekolwiek by ich było – strzelił w mniejszej liczbie meczów niż Messi – bo rozegrał ich w La Liga, to na pewno, 277.
Cały artykuł można przeczytać w najnowszym numerze Tygodnika Piłka Nożna
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.