Poniedziałkowy mecz PKO BP Ekstraklasy dostarczył kibicom sporo emocji. Miedź wypuściła z rąk trzy punkty.
Na listę strzelców jako pierwszy w dzisiejszym spotkaniu wpisał się Chuca. Hiszpan w 57. minucie ładnym technicznym strzałem pokonał Bartosza Mrozka.
Gdy wydawało się, że legniczanie dowiozą korzystny rezultat do końca, Stal wyrównała. Bramkę na wagę jednego punktu zdobył Mateusz Matras, któremu asystował Leandro. Gol 32-latka był dość kuriozalny – bardziej wyglądało, jakby piłka trafiła zawodnika Biało-Niebieskich niż żeby to on oddał strzał.
Pod koniec meczu czerwoną kartką zobaczył Alex Vallejo. Hiszpan zarobił dwa żółte kartoniki w ciągu niecałych 15 minut.
Stal w perspektywie całego spotkania przeważała, ale długo zajęło jej dotarcie do bramki Miedzi. Ostatecznie się udało i mielczanie zbliżyli się do wywalczeniu bytu w lidze na kolejny sezon.
Miedź może sobie pluć w brodę, choć i tak sytuacja legniczan jest dramatyczna i nie mają oni praktycznie szans na utrzymanie się w PKO BP Ekstraklasie. Miedzianka plasuje się na ostatnim miejscu w lidze, do bezpiecznej pozycji tracą aż dziesięć „oczek”. Stal jest dziesiąta.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.