Przejdź do treści
Wielkie oczekiwania za wielką wodą

Ligi w Europie Świat

Wielkie oczekiwania za wielką wodą

Amerykanie lubią dominować w każdej dyscyplinie sportu i wreszcie doczekali się piłkarskiej reprezentacji z prawdziwego zdarzenia. Czy US Boys mogą sprawić niespodziankę już w Katarze, a cztery lata później, na własnym terenie, powalczyć nawet o mistrzostwo świata?


(fot. Reuters / Forum)

 

MARCIN HARASIMOWICZ
STANY ZJEDNOCZONE

 

Historia nie potwierdza takich aspiracji. Do awansu do finału mundialu potrzeba sześciu zwycięstw, a reprezentacja Stanów Zjednoczonych do tej pory wygrała sześć meczów w… ostatnich siedemdziesięciu latach na najważniejszej, futbolowej imprezie globu. Eksperci są jednak zgodni. Tak mocnej ekipy US Boys nie było nigdy. A biorąc pod uwagę młody wiek najważniejszych zawodników – najlepsze dopiero przed nimi.

Historyczne pokolenie
– Mamy dużo młodych talentów, nadchodzą dobre czasy. Christian Pulisic, Tyler Adams, Sergino Dest, Gio Reyna – wszyscy grają w wielkich klubach i radzą sobie znakomicie. Bo można być w topowym zespole i nic do niego nie wnosić, a wspomniani zawodnicy występują praktycznie w każdym meczu. To jest bardzo ważne dla reprezentacji. We wrześniu rozpoczynamy eliminacje mistrzostw świata w strefie CONCACAF, która jest teraz znacznie trudniejsza niż wcześniej, ale powinno być dobrze. To jest najlepsze pokolenie w historii – powiedział „PN” obrońca polskiego pochodzenia Matt Miazga, który jeszcze pięć lat temu był przymierzany do reprezentacji Polski, o czym rozmawiał nawet z prezesem PZPN Zbigniewem Bońkiem, a teraz walczy o miejsce na środku obrony kadry USA na nadchodzący mundial.

Czasem trzeba sięgnąć absolutnego dna, aby się odbić. Reprezentacja Stanów Zjednoczonych – prowadzona najpierw przez mistrza świata Juergena Klinsmanna, a następnie przez uważanego za najlepszego amerykańskiego szkoleniowca wszech czasów (ćwierćfinał w Korei i Japonii 2002, pomimo porażki z Polską w fazie grupowej) Bruce’a Arenę w roli strażaka – w kompromitujących okolicznościach nie znalazła się w najlepszej czwórce zespołów ze strefy CONCACAF i nie poleciała na mundial w Rosji. Nie pomogła nawet wschodząca gwiazda, wówczas Borussii Dortmund, a obecnie Chelsea, czyli Christian Pulisic. To był dla Amerykanów absolutnie piłkarski koniec świata. 

Od tego czasu minęły niespełna trzy lata, a nastroje są zupełnie inne. Oprócz Pulisica eksplodowały bowiem talenty Gio Reyny (Borussia D.), Tylera Adamsa (Red Bull Lipsk), Winstona McKennie (najpierw Schalke, teraz kluczowa postać Juventusu), czy Sergino Desta (Barcelona). Jak wyliczył „Sports Illustrated”, ponad trzydziestu amerykańskich piłkarzy gra obecnie w dziesięciu najlepszych ligach europejskich, a ponad 50. na Starym Kontynencie w ogóle. Młodą drużyną opiekuje się młody (stażem) selekcjoner Gregg Berhalter, pamiętający doskonale czasy wcześniejszego, złotego pokolenia. Nic więc dziwnego, że coraz więcej dziennikarzy zaczyna spekulować, czy zapowiadana już w latach 90-tych amerykańska inwazja w świecie futbolu, mająca na celu obalenie dotychczasowych potęg, traktowana przez większość z przymrużeniem oka, nie zaczyna się spełniać.
– Takie opinie pochodzą z zewnątrz, wytwarzane są przez media i fanów, ale my nie gramy po to, aby spełniać ich oczekiwania. Gramy po to, aby spełnić nasze oczekiwania, wewnątrz tej grupy i braterstwa, które wspólnie stworzyliśmy – mówił w wywiadzie McKennie, jeden z najlepszych pomocników w Serie A w tym sezonie. Po czym dodał: – Oczywiście mamy aspiracje i marzenia. Najważniejszą rzeczą jest jednak, abyśmy wszyscy, zwłaszcza młodzi gracze, regularnie chodzili do pracy i wykonywali swoją robotę na coraz wyższym poziomie. Najwięcej zależy bowiem od nas samych. Musimy rozumieć, że tak naprawdę niczego jeszcze nie osiągnęliśmy, a każdy dzień daje szansę na to, aby stawać się coraz lepszym. Aby reprezentować swój kraj, musisz dać z siebie trochę więcej niż normalnie.

Szturm na Europę

Amerykanie zorganizowali mundial w 1994 roku, na którym sensacyjnie wyeliminowali Kolumbię (legendarny i tragiczny zarazem samobój Escobara), aby następnie minimalnie ulec (0:1) późniejszym triumfatorom, Canarinhos z Bebeto i Romario. Dwa lata później powstała Major League Soccer, początkowo okrzyknięta jako przystań dla piłkarskich emerytów o znanych nazwiskach. Ostatnio jednak liga przeszła metamorfozę, stając się jedną z najlepszych na świecie kuźni młodych talentów. Kluby takie jak FC Dallas, Atlanta United, czy NY Red Bulls mają znakomicie rozwinięte akademie młodzieżowe i coraz częściej wypuszczają w świat olbrzymie talenty. Obrońca Reggie Cannon jeszcze niedawno uchodził za uzdolnionego młodzieżowca z Dallas, a teraz już znakomicie prezentuje się w barwach Boavisty Porto. To kolejny przedstawiciel młodego pokolenia amerykańskich talentów szturmujących Europę. – Najważniejsza rzecz, o jaką proszę fanów, to cierpliwość. Mamy wiele wybitnie utalentowanych indywidualności, ale ten zespół będzie wielki, jeśli wszyscy będziemy grać dla siebie nawzajem. I teraz właśnie nad tym pracujemy, więc potrzebujemy czasu – mówił Cannon. 

W dwóch ostatnich meczach reprezentacja Stanów Zjednoczonych najpierw bezbramkowo zremisowała z Walią, a następnie zdemolowała 6:2 Panamę, z którą przecież przegrała poprzednie eliminacje mistrzostw świata. Potem przyszła łatwa wiktoria 6:0 z Salwadorem. Wreszcie pod koniec stycznia wzięła srogi rewanż na Trynidadzie i Tobago, zwyciężając 7:0 i wysyłając sygnał całemu światu, że wszystko idzie we właściwym kierunku. Amerykanie rozjeżdżają kolejnych, lokalnych rywali niczym walec drogowy. Berhalter lubi rotować składem i pozycjami – Dest grał zarówno na lewej, jak i prawej obronie, a Reyna w roli fałszywej dziewiątki, gdzie wypadł imponująco. Adams z kolei może występować zarówno jako prawy, wahadłowy obrońca oraz defensywny pomocnik. Grając w nowym systemie 1-4-3-3, Stany Zjednoczone prezentowały się solidnie zarówno w ofensywie, jak i w obronie. Zack Steffen, który rozegrał wreszcie pierwsze mecze w Manchester City, może być godnym następcą Kaseya Kellera, Brada Friedela, czy Tima Howarda. Jedynym słabszym punktem wydaje się być środek ataku, gdzie od wieczności niemalże niezachwianą pozycję miał chimeryczny 31-letni Jozy Altidore, ale powoli zaczynają mu zagrażać młodzi i utalentowani Nicholas Gioacchini oraz Sebastian Soto. Inne opcje to dwaj napastnicy z Bundesligi – Josh Sargeant, który jednak nie imponuje skutecznością w Werderze Brema oraz rewelacja ostatnich tygodni, czyli Matthew Hoppe z Schalke, autor hat-tricka w meczu z Hoffenheim. – Mamy ciekawych napastników, dysponujących różnymi atutami – komentował krótko Berhalter.

Zagrożony układ sił
Dżokerem w talii selekcjonera może okazać się inny młodzieniaszek, Yunus Musah z Valencii. Urodzony w Stanach Zjednoczonych, w wieku dziewięciu lat przeprowadził się na Wyspy Brytyjskie, gdzie stawiał pierwsze kroki w szkółce Arsenalu, a następnie był nawet kapitanem młodzieżowych reprezentacji Anglii. To jednak w Hiszpanii okazał się fenomenem, gdy jako 16-latek znalazł się w szerokiej kadrze Valencii na Champions League. Wszechstronny pomocnik, porównywany przez fachowców z Paulem Pogbą, szybko znalazł się na celowniku skautów amerykańskiej federacji.
– To wyjątkowy chłopak – oceniał Luis Martinez, szef akademii klubu z La Mestalla. – Ma wyjątkowo pozytywne nastawienie, gra z uśmiechem na ustach. Do tego posiada siłę i przyspieszenie. Już w ubiegłym roku widzieliśmy próbkę jego talentu, tak więc teraz cieszymy się bardzo, że potwierdza to w pierwszym zespole. 

Faktycznie, 1 listopada przeszedł do historii, strzelając gola dla Valencii w La Liga jako najmłodszy obcokrajowiec – miał wtedy zaledwie 17 lat i 338 dni. Berhalter nie zwlekał i powołał go na mecze z Walią i Panamą. Musah zadebiutował więc w reprezentacji kraju, w którym się urodził, ale Anglicy nie zamierzają oddać go bez walki. Teoretycznie po młodego piłkarza mogą się zgłosić również federacje Włoch i Ghany.
W czerwcu Amerykanie wezmą udział w Lidze Narodów strefy CONCACAF, a w lipcu w kolejnej edycji Gold Cup. Potem już eliminacje mundialu w Katarze. – Ten zespół rośnie, robi postępy wraz z każdym, kolejnym zgrupowaniem. Zaczyna to wyglądać dobrze. Gdy rozpoczną się eliminacje, będziemy gotowi. Klimat w zespole oraz zgranie poszczególnych zawodników są coraz lepsze – ocenia Reyna, piekielnie uzdolniony syn byłego kapitana reprezentacji USA, który zresztą właśnie ukończył osiemnaście lat. Amerykanie nie byli nigdy traktowani poważnie przez piłkarskie elity, ale teraz to się zaczyna zmieniać. Dawno Stany Zjednoczone nie zagrażały układowi sił w globalnym futbolu tak bardzo jak obecnie. 

TEKST UKAZAŁ SIĘ W TYGODNIU „PIŁKA NOŻNA 7/2021”

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 4/2026

Nr 4/2026

Ligi w Europie Świat

Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]

FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.

Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]

Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.

On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji

Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.

2025.06.06 Chorzow
pilka nozna Mecz TowarzyskiPolska - Moldawia
N/z Bartosz Slisz, Jakub Moder radosc gol bramka, Jakub Kiwior, Mateusz Bogusz, Sebastian Walukiewicz
Foto Marcin Karczewski / PressFocus

2025.06.06 Chorzow Friendly match Poland - MoldaviaBartosz Slisz, Jakub Moder radosc gol bramka, Jakub Kiwior, Mateusz Bogusz, Sebastian Walukiewicz
Credit: Marcin Karczewski / PressFocus
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Endrick show! Brazylijczyk z hat-trickiem w Ligue 1 [WIDEO]

Olympique Lyon pokonał Metz aż 5:2. Trzy bramki zdobył Endrick, który notuje kapitalne wejście do francuskiego klubu po wypożyczeniu z Realu Madryt.

Endrick show! Brazylijczyk z hat-trickiem w Ligue 1 [WIDEO]
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce

Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.

2025.11.13, Warszawa 
Pilka nozna, Reprezentacja Polski 
Trening przed meczem Polska - Holandia 
N/z Sebastian Szymanski 
Fot Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Czytaj więcej