Liga Mistrzów to nie tylko wielki prestiż, ale również ogromne pieniądze. Podczas bieżącej edycji tych rozrywek z boiska będzie można podnieść dużo większe kwoty niż w latach ubiegłych. Większe aż o 53,7 procent.
Kluby mogą liczyć na spory zarobek w Lidze Mistrzów (fot. Łukasz Skwiot)
Podczas poprzedniego sezonu łączna pula nagród finansowych w Champions League wynosiła 1,27 miliarda euro. Tym razem UEFA postanowiła dorzucić do puli 700 milionów, co oznacza, że na drużyn walczących w tych najbardziej prestiżowych rozgrywkach klubowych na świecie czeka 1,95 miliarda euro do podziału.
Sam awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów oznacza dla każdego klubu zysk rzędu 15,25 miliona euro, a każde zwycięstwo na tym etapie rozgrywek to możliwość zdobycia 2,7 miliona. Remis w grupie daje zysk w postaci 900 tysięcy, a za porażkę – co zrozumiałe – nie dostaje się niczego.
Awans do 1/8 finału oznacza dołożenie do puli 9,5 miliona euro, do ćwierćfinału kolejnych 10,5 miliona, a do półfinału następnych 12 milionów. Triumfator całych rozgrywek może z kolei liczyć na zasilenie swojego konta kwotą 19 milionów, podczas gry porażka w decydującej rozgrywce jest premiowana 15 milionami.
Warto również dodać, że oprócz zwykłych bonusów zależnych od wyników, wszystkie kluby mogą również na liczyć pieniądze pochodzącego z tzw. „market pool”. Ta pula została jednak zmniejszona z 507 do 292 milionów.
Jak więc nietrudno policzyć, przy sprzyjających wiatrach zwycięzca Ligi Mistrzów może liczyć na pokaźny zarobek ponad 100 milionów! Jest się więc o co bić.
Dziennik „As” donosi również, że zwiększeniu uległy nagrody finansowe za udział w meczu o Superpuchar Europy, w którym mierzą się triumfatorzy Champions League i Ligi Europy. Zwycięzca takiego spotkania może liczyć na zarobek 4,5 miliona euro (do tej pory 4 miliony), a przegrany 3,5 miliona (wcześniej 3 miliony).
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.