417 dni. Właśnie tak długo Sergio Aguero musiał czekać na swojego kolejnego ligowego gola. Piłkarz Manchesteru City wpisał się na listę strzelców podczas sobotniego meczu z Fulham (3:0).
Sergio Aguero w końcu się przełamał (fot. Reuters)
Kilkanaście ostatnich miesięcy to bardzo trudny czas w karierze Argentyńczyka. Czwarty najlepszy strzelec w historii Premier League bezustannie zmagał się z problemami zdrowotnymi, które stawały mu na drodze do ustabilizowania forma.
Ostatni mecz ligowy, w którym udało mu się wpisać na listę strzelców został rozegrany w styczniu ubiegłego roku. Manchester City pokonał wtedy Sheffield United (1:0), a zwycięskiego gola zdobył właśnie Aguero.
Od tego czasu 32-latek wystąpił w trzynastu spotkaniach na poziomie Premier League, spędzając na boisku 641 minut, oddając w tym czasie 24 strzały na bramkę rywala.
Warto przypomnieć, że podczas całej swojej przygody z angielskim futbolem Aguero zdobył w lidze 181 goli, co daje mu czwarte miejsce w klasyfikacji wszech czasów. Przed nim znajdują się już tylko Andy Cole (187 bramek), Wayne Rooney (208 trafień) i oczywiście Alan Shearer (260 goli).
Czy Argentyńczyk będzie miał możliwość, by awansować na podium? Wszystko wskazuje na to, że jeśli ma przeskoczyć Cole’a, to musi tej sztuki dokonać jeszcze w tym sezonie. Powód? Wygasająca umowa z Manchesterem City, po której Aguero z dużym prawdopodobieństwem opuści Anglię.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.