Jaki był najlepszy i najbardziej pamiętny moment w historii Ligi Mistrzów? Okazuje się, że kibice w całej Europie docenili wyczyn Jerzego Dudka z wielkiego finału tych rozgrywek w 2005 roku, w którym Liverpool zagrał z Milanem.
Przypomnijmy, że rozgrywane w Stambule spotkanie miało niezwykle dramatyczny przebieg. Milan prowadził już 3:0, ale Liverpool nie złożył broni i zdołał odrobić starty. Losy finału rozstrzygnęły się dopiero w rzutach karnych, gdzie pierwsze skrzypce grał właśnie Dudek, który w wielkim stylu poprowadził swój zespół do zwycięstwa. Jego wyczyny w bramce na stałe weszły do historii i są przez kibiców dość popularnie nazywane „Dudek dance”.
Postawa polskiego bramkarza została doceniona przez kibiców, którzy w specjalnej sondzie zamieszczonej na oficjalnej stronie Europejskiej Federacji Piłkarskiej dość zdecydowanie przyznali mu pierwsze miejsce. „Dudek dance” zgromadził aż 21 procent wszystkich głosów.
Na drugim miejscu uplasował się fantastyczny strzał Zinedine’a Zidane’a podczas finału Ligi Mistrzów w 2002, a na trzecim niesamowita pogoń Manchesteru United za Bayernem Monachium w 1999 roku i gol Ole Gunnara Solskjæra w ostatnich sekundach doliczonego czasu gry.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.