To będzie bardzo pracowita zima w Bielsku-Białej. Władze Podbeskidzia zamierzają wzmocnić kadrę swojego zespołu przed rundą wiosenną Ekstraklasy i już teraz mają na swojej liście życzeń kilku poważnych kandydatów.
Chęć gry w ekipie popularnych „Górali” wyraził Antoni Łukasiewicz. Piłkarz Śląska Wrocław, który ostatnie miesiące spędził na wypożyczeniu do ŁKS-u Łódź, sam zaoferował swoje usługi Podbeskidziu. – Pierwsza propozycja jest, jak na nasze warunki, mocno wygórowana. Zawodnik i menedżer wystartowali z wysokiego „C” – zdradził Jerzy Wolas, osoba, która w Bielsku-Białej jest odpowiedzialna za transfery. – Do zamknięcia tej sprawy droga jest więc daleka – dodał.
Oprócz Łukasiewicza z przeprowadzką do ekipy beniaminka Ekstraklasy łączy się takich piłkarzy jak Adrian Budka, Łukasz Mierzejewski i Liad Elmalich. Najbardziej prawdopodobny wydaje się obecnie transfer tego drugiego.
– Moja rola w sprawie transferu Mierzejewskiego się skończyła. Z menedżerem piłkarza doszliśmy do porozumienia. Warunki – jak na nasze możliwości i realia – są do przyjęcia. Teraz wszystko zależy od prezesa Marka Glogazy, który w poniedziałek wraca z urlopu. Jeśli nie znajdzie sprzeciwu w radzie nadzorczej, wówczas Łukasz zostanie naszym zawodnikiem – wyznał Wolas.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.