12 303 — dokładnie tyle widzów ze stadionu śledziło średnio jedno starcie Ekstraklasy w rozgrywkach 2023/2024. Warto zaznaczyć, że jest to znacząca poprawa wyników z lat ubiegłych. Względem ubiegłego sezonu liczba ta wzrosła aż o blisko 30 procent.
Spowodowało to również dość satysfakcjonująco wyglądającą pozycję w tym zestawieniu na tle reszty Europy. Powyższy wynik plasuje polską elitę na 8. miejscu klasyfikacji średniej frekwencji kibiców na całym Starym Kontynencie.
W wymiarze klubowym najlepszą średnią oglądalność LIVE (ze wszystkich dostępnych źródeł) zanotowała Legia Warszawa (292 tysiące), a tuż za jej plecami uplasował się Lech Poznań (246 tysięcy) i Śląsk Wrocław (190 tysięcy).
Stawkę zestawienia oglądalności zamykają natomiast Radomiak Radom (113 tysięcy), Stal Mielec (114 tysięcy) i Puszcza Niepołomice (117 tysięcy). W tym przypadku sumowano wyniki ze zmagań ligowych, a także krajowych i europejskich pucharów.
Kolejorz o nieco ponad 100 widzów wyprzedził Wojskowych w klasyfikacji średniej kibiców obecnych na stadionie (24 852 do 24 716). Śląsk (22 481) także tutaj utrzymał miejsce na najniższym stopniu podium, a najbiedniej wyglądały trybuny na obiektach Puszczy Niepołomice (2 793), Warty Poznań (3 791) oraz Piasta Gliwice (5 090).
Meczem na obejrzenie, którego zdecydowało się poświęcić czas najwięcej obserwatorów była potyczka Legii ze Śląskiem (0:0) w 29. kolejce. Na żywo tę rywalizację łącznie śledziło nieco ponad milion osób.
Źródło: Grant Thornton Polska
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Zbyszek
1 października, 2024 15:25
Jeżeli będzie dobry poziom Ekstraklasy to kibice będą przychodzili na stadion nawet jak ich drużyną czasem przegra. Kibice płacą to też wymagają jakości.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.
Jeżeli będzie dobry poziom Ekstraklasy to kibice będą przychodzili na stadion nawet jak ich drużyną czasem przegra. Kibice płacą to też wymagają jakości.