Przejdź do treści
Wierzyć czy nie wierzyć?

Ligi w Europie Premier League

Wierzyć czy nie wierzyć?

Zamiast łączyć – dzieli. Ma tyle samo wyznawców, co przeciwników. Jedni w niego wierzą, inni potępiają. Wszyscy zadają sobie jednak to samo pytanie: Czy Jesus o imieniu Gabriel może być zbawicielem formacji ofensywnej Manchesteru City?



Gabriel Jesus notuje niezłe statystyki, lecz jego zmorą pozostaje rażąca nieskuteczność. (fot. Reuters)

Sergio Aguero jest wybitnym napastnikiem. Jednym z najlepszych w historii nie tylko klubu z Etihad Stadium, ale też całej Premier League. 254 bramki zdobyte na przestrzeni 370 występów w trykocie z herbem The Citizens na piersi mówią same za siebie. O trofeach – tak drużynowych, jak i indywidualnych – nawet nie wspominając. Argentyńczyk ma niewiele wad, ale jedną bardzo poważną: nie jest odporny na upływ czasu. Ten sprawia zaś, że angielski etap jego kariery chyli się ku końcowi. Przed 32-latkiem prawdopodobnie ostatni sezon w barwach obecnego zespołu. Jego kontrakt wygasa w czerwcu 2021 roku i nic nie wskazuje na to, by umowa została przedłużona.

Rychłe odejście popularnego Kuna rodzi pytania o jego następcę. Misja znalezienia takowego nie będzie łatwa, z czego sprawę doskonale zdaje sobie Pep Guardiola. – Sergio jest niezastępowalny. To będzie jedno z najtrudniejszych wyzwań w mojej karierze. Mamy w kadrze innego niesamowitego napastnika w osobie Gabriela Jesusa, a kolejny być może dołączy do nas, gdy Kun odejdzie, ale zastąpienie go jest niemożliwe – przekonywał Katalończyk w grudniu ubiegłego roku. Dział skautingowy Manchesteru City pracuje nad tym od dawna i niewykluczone, że atak drużyny zostanie wzmocniony już w bieżącym oknie transferowym. Czy zwiastuje to początek ery post Jesus?

NAJLEPSZY SEZON W KARIERZE

Rozgrywki 2019/20 miały przynieść przełom w karierze urodzonego w Sao Paulo piłkarza. Po udanym turnieju Copa America, w trakcie którego pod nieobecność Neymara był liderem wreszcie zwycięskiej Brazylii, na niwie klubowej oczekiwano od niego wyjścia z cienia Aguero. Cienia, w którym w ogóle nie miał się znaleźć. Kiedy w styczniu 2017 roku zamieniał Palmeiras na Manchester City, wydawał się napastnikiem idealnie skrojonym pod wizję futbolu à la Guardiola. Szybkim, uniwersalnym, ciężko pracującym na murawie, pomagającym partnerom w odbiorze i rozegraniu piłki. Innym niż Kun. Nic więc dziwnego, iż do drużyny przyszłego mistrza Anglii Jesus wszedł niemal z marszu. W okresie od stycznia do maja wystąpił w 11 spotkaniach, na przestrzeni których wziął udział w 12 akcjach bramkowych. W systemie z jedną „dziewiątką” to on miał dowodzić atakami The Citizens.

Upływ miesięcy, a następnie lat, negatywnie zweryfikował ową prognozę. Sergio dostosował się do wymagań Pepa, poczynił progres i w kolejnych dwóch sezonach wybiegał na boisko częściej (odpowiednio o 339 i 1117 minut) od Gabriela. Siłą rzeczy strzelał więcej goli, choć Brazylijczyk nie miał powodów do wstydu. Łączna liczba 38 trafień na pewno nim nie była. Mimo to, ambicje 23-latka sięgały wyżej.

W zakończonych niedawno rozgrywkach częściowo je spełnił. Nieźle wykorzystywał wszelkie absencje Aguero, od którego tym razem okazał się lepszy pod względem czasu spędzonego na murawie. W zdobyczach bramkowych był remis – 23 do 23 – lecz młodszy z napastników zanotował aż o 8 asyst więcej. Pobił przy tym szereg rekordów. Został najmłodszym przedstawicielem swojego kraju, który strzelił 10 goli na poziomie Ligi Mistrzów. Do tego pierwszym zawodnikiem, który skompletował w tych zmaganiach więcej niż jednego hat-tricka przed ukończeniem 23. roku życia. W listopadzie przekroczył barierę 100 trafień w karierze, a sezon zakończył jako trzeci najskuteczniejszy piłkarz U-25 spośród tych, którzy grają na co dzień w jednej z pięciu najlepszych lig Starego Kontynentu (po Timo Wernerze i Kylianie Mbappe).

 


 

– Sądzę, że był to najlepszy sezon w mojej dotychczasowej karierze. Spędzałem na murawie więcej czasu niż wcześniej, wydatniej pomagałem kolegom, a gole przychodziły naturalnie. Jestem bardzo zadowolony ze swoich występów, ale skupiam się na wygrywaniu. Cieszę się, że rozwinąłem się jako napastnik – przyznał Jesus w rozmowie z „Globo Esporte”. Zwieńczeniem dzieła, soczystą wisienką na skrupulatnie przygotowywanym torcie mógł być występ w rewanżowym starciu z Realem Madryt, w którym Brazylijczyk zdobył bramkę, zanotował asystę i obnażył słabości Raphaela Varane’a.

NAPASTNIK MARNOTRAWNY

Mógł, ale nie był. Zamiast popisu w meczu z Królewskimi wszyscy zapamiętają mu nieskuteczność w potyczce z Olympique Lyon. Przy stanie 1:1 23-latek miał dwie okazje do zapewnienia Manchesterowi City prowadzenia, lecz nie wykorzystał żadnej z nich. O ile nie został kozłem ofiarnym na skalę Raheema Sterlinga, o tyle niedosyt i niesmak pozostał. Bardziej niż podsumowaniem udanego sezonu, ćwierćfinał Ligi Mistrzów był odbiciem jego dotychczasowej kariery na Etihad Stadium.

Ta naznaczona jest właśnie niewystarczającą efektywnością przed bramką rywala. Niewykorzystanymi szansami. Częściej niż pochwał za to, ile goli strzelił, Jesus słucha krytyki motywowanej tym, ile goli powinien był strzelić. Więcej niż o jego osiągnięciach, a trzeba pamiętać, iż jest drugim najskuteczniejszym reprezentantem Kraju Kawy w historii Premier League, zwykło się mówić o niedociągnięciach. W myśl zasady: jesteś dobry, ale mógłbyś być lepszy.

Osoby podpisujące się pod powyższym hasłem mają naturalnie niezbite argumenty w postaci liczb. O ile od sezonu 2017/18 (jego pierwszego pełnego na Wyspach) atakujący The Citizens zdobył w lidze 33 bramki, o tyle jego współczynnik expected goals (miernik trafień oczekiwanych, uzyskiwany na podstawie oceny szans na umieszczenie piłki w siatce) wynosił 48. Jesus strzelił więc o 15 goli mniej niż zrobiłby to statystycznie przeciętny (ani słaby, ani wybitny) snajper na jego miejscu.

Tylko w minionych zmaganiach na poziomie Premier League Brazylijczyk zmarnował 24 stuprocentowe szanse na pokonanie golkipera rywali (dane za oficjalną stroną internetową angielskiej ekstraklasy). Dla porównania, Jamie Vardy nie wykorzystał 18 takowych, Pierre-Emerick Aubameyang – 10, a Danny Ings – 8. Co więcej, Gabriel wpisuje się na listę strzelców średnio raz na 7.2 uderzeń. Wspomniani wyżej piłkarze odpowiednio raz na 3.9, 4.2 i 4.2. To pokazuje, jak wiele napastnikowi City brakuje do najlepszych na jego pozycji w stawce.

Skąd bierze się u niego takie marnotrawstwo? Wnikliwi obserwatorzy jego gry zwracają uwagę na to, że Jesus często przekombinowuje. Wybiera trudniejsze rozwiązania niż wymaga tego potrzeba. Komplikuje z pozoru nieskomplikowane sytuacje. Nie do końca wpisuje się więc w charakterystykę napastnika, o jaką na jednej z konferencji prasowych pokusił się Pep Guardiola. – Napastnicy to liczby, napastnicy to instynkt – mówił szkoleniowiec The Citizens. Jego podopieczny ma pierwsze, z drugim jest gorzej.

PROGRES MENTALNY

W kwestii niewykorzystywania dogodnych okazji często równie ważne jak to, co dzieje się przed oddaniem strzału, jest to, do czego dochodzi tuż po tym. Reakcja na niepowodzenie. W tym aspekcie kataloński menedżer nie ma piłkarzowi, z którym pracuje, nic do zarzucenia. – Kiedy nie trafia [Jesus – przyp. MS], nie unika uzyskania kolejnej szansy na zdobycie bramki. To ważne. Musi spróbować jeszcze raz, jeszcze raz i jeszcze raz – stwierdził 49-latek przed wyjazdowym spotkaniem z Brighton. Ówcześni mistrzowie Anglii wygrali je 5:0, a Brazylijczyk strzelił jednego z goli.

On także dostrzega swój progres mentalny. W licznych wywiadach na przestrzeni ostatnich miesięcy opowiadał o presji i coraz lepszym radzeniu sobie z nią. Kiedyś było z tym nieporównywalnie gorzej. – Jeśli nie jestem z siebie zadowolony, mam ochotę strzelić sobie w głowę, ponieważ to dla mnie trudne. Myślę: „O mój Boże, muszę trafić, muszę trafić, muszę trafić.”. Czasami nie wykorzystuję okazji, bo zbyt dużo myślę i nakładam na siebie za dużo presji – wyjawił po listopadowym starciu Ligi Mistrzów z Dinamem Zagrzeb, w którym skompletował hat-tricka.

 


 

Wspomnianego wyżej postępu nie byłoby bez Andre Cunhy, trenera personalnego zawodnika Manchesteru City. W rozmowie z Samem Lee, dziennikarzem „The Athletic”, zdradził on tajniki kompleksowej współpracy z Jesusem. Współpracy, która skupia się nie tylko na poprawie zdolności psychicznych i fizycznych, ale też udzielaniu wskazówek dotyczących prowadzenia zdrowego trybu życia, w tym pełnowartościowego odżywiania się. Wracając jednak do sfery mentalnej, Cunha przyznał, iż jego 23-letni podopieczny znacznie lepiej reaguje na wszelkie niepomyślności. Wie, że niektóre rzeczy jest w stanie kontrolować, a innych nie. Potrafi cieszyć się z osobistych, małych zwycięstw.

Jednocześnie nadal jest piłkarzem, na dyspozycję którego ogromny wpływ ma poziom pewności siebie i własnych umiejętności. Kiedy jest on wysoki – Brazylijczyk gra jak z nut, wszystko mu wychodzi. Kiedy niski – fałszuje niemiłosiernie, a stopy odmawiają posłuszeństwa głowie.

SZÓSTY ZMYSŁ

Hart ducha można budować nie tylko za sprawą zdobywania bramek. Bo i nie wyłącznie z tego rozliczany jest Jesus. – Wielokrotnie wspominałem o tym, że Gabriel chce strzelać gole, ale nie oceniamy go tylko za to. Odkąd do nas przyszedł, zdobyliśmy wiele bramek dzięki jego poruszaniu się. To dzięki niemu skrzydłowi i ofensywni pomocnicy tak często trafiają do siatki – powiedział Guardiola w trakcie cytowanej wyżej konferencji przed potyczką z Brighton. W kwestii pracy na murawie napastnik niezmiennie pozostaje jednym z jego ulubionych piłkarzy. A inteligentna ruchliwość i aktywność, którą chwalił również Txiki Begiristain, dyrektor The Citizens, wpływa na jego grę w dwojaki sposób.

Po pierwsze, absorbując uwagę obrońców przeciwnika i otwierając kolegom z zespołu przestrzenie do ataku, 39-krotny reprezentant Kraju Kawy widzi na murawie więcej niż inni zawodnicy występujący na jego pozycji. Daje upust swojej kreatywności. W efekcie tego w ubiegłym sezonie zanotował 11 asyst, z czego aż 7 w Premier League. Jeśli chodzi o atakujących ze środka, tylko Roberto Firmino był w tym aspekcie lepszy (8 finalnych podań).

Po drugie, Jesus jest jednym z najlepszych – a zdaniem Pepa absolutnie najlepszym – napastników na świecie w naciskaniu na rywali. Jakby pressing stanowił jego szósty zmysł. „Dziewiątka” Manchesteru City doskonale wie kiedy, gdzie i jak wywierać presję na przeciwnikach. Potrafi blokować i odcinać im możliwości podań. W minionych zmaganiach ligowych zaliczał średnio 0.8 odbioru oraz 0.5 przechwytu na każdy występ. Ponad dwa razy więcej niż Aguero. Z kolei na poziomie Ligi Mistrzów dobitnym przykładem możliwości defensywnych Brazylijczyka był wspominany już rewanż z Realem Madryt. Niewykluczone, iż widok nadbiegającego 23-latka śni się Varane’owi do dziś.

ZMIANA POZYCJI?

Do miana topowego snajpera sporo Gabrielowi brakuje. Utrzymując taką nieskuteczność na pewno nie zostanie zbawicielem formacji ofensywnej wicemistrza Anglii. Nie wejdzie w buty Kuna. Te lepiej, jeśli nie idealnie, pasowałyby Lautaro Martinezowi, któremu City zresztą bacznie się przygląda.

Ewentualne przyjście Argentyńczyka – lub jakiegokolwiek innego napastnika – nie musi jednak oznaczać kresu pobytu Brazylijczyka na Etihad Stadium. Klub nie odczuwa konieczności pozbywania się zawodników, by zdobyć fundusze na inwestycje we wzmocnienia. Według brytyjskich mediów, osoby decyzyjne wciąż mają do rozdysponowania 300 milionów funtów. Co więcej, umiejętności Jesusa sprawiają, że nie jest on ograniczony do gry wyłącznie na szpicy.

Wychowanek Palmeiras od zawsze twierdzi, iż na boisku najlepiej czuje się w roli skrzydłowego. Tam też niejednokrotnie widział go Guardiola. Kto wie, czy regularne występy na tej pozycji nie wyszłyby na dobre zarówno zawodnikowi, jak i drużynie?

Pewne jest natomiast to, że Brazylijczyk stale się rozwija i doskonali futbolowy warsztat. Nie stanowi „ukończonego artykułu”, jak o w pełni dojrzałych do zawodu piłkarzach mówią Anglicy. Przed nim jeszcze wiele lat gry na najwyższym poziomie, w trakcie których może być czołową jednostką The Citizens. W jakim charakterze – czas pokaże.

Maciej Sarosiek

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 28/2026

Nr 28/2026

Ligi w Europie Premier League

Liverpool negocjuje zakup Brazylijczyka! Zastąpi Mohameda Salaha

Liverpool planuje głośne wzmocnienie! Transferowy hit wewnątrz Premier League na horyzoncie.

Liverpool, England, 17th September 2025. Mohamed Salah of Liverpool celebrates his goal to make it 2-0 during the Liverpool vs Atletico Madrid UEFA Champions League match at Anfield, Liverpool. Picture credit should read: James Baylis / Sportimage EDITORIAL USE ONLY. No use with unauthorised audio, video, data, fixture lists, club/league logos or live services. Online in-match use limited to 120 images, no video emulation. No use in betting, games or single club/league/player publications. SPI_028_JB_LIV_ATM_ SPI-4140-0028
2025.09.17 Liverpool
pilka nozna , liga mistrzow
FC Liverpool - Atletico Madryt
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Here we go! Arsenal pozyskał zawodnika Tottenhamu

Ciekawy transfer w Premier League! Fabrizio Romano potwierdza przeprowadzkę z Tottenhamu do Arsenalu.

Bukayo Saka A is congratulated after scoring the first Arsenal goal 1-0 at the Arsenal v Atletico Madrid UEFA Champions League semi-final 2nd leg match, at the Emirates Stadium, London, UK on 5th May, 2026. PUBLICATIONxNOTxINxUK .
2026.05.05 Londyn
pilka nozna , Liga Mistrzow
Arsenal Londyn - Atletico Madryt
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

The Reds zatrzymują gwiazdę. Węgier z nowym kontraktem

Dominik Szoboszlai podpisał nowy kontrakt z Liverpoolem. Umowa będzie obowiązywać do 2031 roku. W poprzednim sezonie był gwiazdą swojego zespołu.

Dominik Szoboszlai of Liverpool celebrates his goal to make it 2-1 during the Premier League match Manchester United vs Liverpool at Old Trafford, Manchester, United Kingdom on 03 May 2026

(Photo by Mark Cosgrove/News Images) in Manchester, United Kingdom on 5/3/2026. (Photo by Mark Cosgrove/News Images/Sipa USA)
2026.05.03 Manchester
pilka nozna liga angielska
Manchester United - Liverpool FC
Foto News Images/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Manchester City znów z głośnym transferem! 100 milionów na stole?

Manchester City robi kolejne kroki w kierunku pozyskania Ayyouba Bouaddiego. Lille nie zamierza jednak łatwo rozstawać się z utalentowanym pomocnikiem i za transfer przeprowadzony już teraz oczekuje aż 100 milionów euro.

Atalanta v Chelsea, UEFA Champions League football, Bergamo, Italy Bergamo, Italy. 9th, December 2025. Head coach Enzo Maresca of Chelsea seen during the UEFA Champions League match between Atalanta B.C. and Chelsea at New Balance Stadium in Bergamo. Italy, Bergamo PUBLICATIONxNOTxINxDENxNORxFINxBEL Copyright: xGonzalesxPhoto/StefanoxNicolix
2025.12.09 Bergamo
pilka nozna , liga mistrzow
Atalanta Bergamo - Chelsea Londyn
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Manchester United rusza po gwiazdę Realu Madryt? Kolejny wielki transfer na horyzoncie

Manchester United nie zamierza kończyć letnich zakupów. Po sprowadzeniu Youriego Tielemansa klub chce pozyskać jeszcze jednego pomocnika, a na liście życzeń znajduje się Eduardo Camavinga.

Manchester United, ManU v Nottingham Forest, Premier League Manchester United head coach Michael Carrick applauds the fans after the Manchester United v Nottingham Forest Premier League match at Old Trafford, Manchester, England on 17 May 2026 Credit: Phil Duncan/Every Second Media Editorial use only. All images are copyright Every Second Media Limited. No images may be reproduced without prior permission. All rights reserved. Premier League and Football League images are subject to licensing agreements with Football DataCo Limited. see https://www.football-dataco.com Copyright: xIMAGO/EveryxSecondxMediax ESM-2002-0092 PhilxDuncanx/xEveryxSecondxMediax
2026.05.17 Manchester
pilka nozna , liga angielska
Manchester United - Nottingham Forest
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej