Trener Kazimierz Moskal ma osiągnąć wiosną dobry wynik z obecnymi piłkarzami. Właściciel klubu po dwóch intensywnych okienkach transferowych tym razem nie zamierza wydawać swoich pieniędzy.
– Tych transferów było sporo w dwóch poprzednich okienkach. Drużyna mocno się przeobraziła, więc może czas na pracę w tym samym gronie. Mamy po dwóch piłkarzy na każdą pozycję i trochę się już poznaliśmy. Myślę więc, że ten brak transferów jest dobrym rozwiązaniem – przyznał Cezary Wilk, pomocnik Wisły.
Zawodnik Białej Gwiazdy zdaje sobie sprawę z tego, że wiosną jego zepsół nie może pozwolić sobie na wpadki. – Od pierwszego gwizdka musimy wygrywać praktycznie wszystko. Każdy mecz będzie dla nas o najwyższą stawkę, ale o to przecież chodzi – zakończył Wilk.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.