Przyszedł do klubu za 75 tysięcy funtów, rozwinął się, pokazał z dobrej strony na najwyższym poziomie, a następnie odszedł za 15 milionów. Matt Doherty zamienił Wolverhampton na Tottenham.
Od przyszłego sezonu domem Doherty’ego będzie Tottenham Hotspur Stadium. (fot. Reuters)
Jeszcze przed oficjalnym otwarciem letniego okna transferowego wiele mówiło się i pisało o potencjalnych osłabieniach kadry drużyny z Molineux. Wśród piłkarzy, o względy których mieli rywalizować potencjalni nowi pracodawcy, najczęściej wymieniano Raula Jimeneza, Adamę Traore i Rubena Nevesa. Jako pierwszy klub opuścił jednak inny kluczowy członek zespołu prowadzonego przez Nuno Espirito Santo.
Że Doherty takim był – nikt nie ma wątpliwości. Tylko w minionym sezonie wystąpił w 50 meczach Wilków. Zdobył 7 bramek i zaliczył 5 asyst. To pokazuje, że jego atutem jest gra nie tylko defensywna, ale i ofensywna. Jeśli chodzi o wahadłowych, należy do absolutnej czołówki Premier League. Oprócz tego dobrze czuje się w roli prawego obrońcy i przyznaje, że również w pomocy dałby sobie radę.
Czas pokaże, gdzie ustawi go Jose Mourinho. Na razie Portugalczyk cieszy się, że w końcu ma Irlandczyka po swojej stronie. – Nienawidzę się z nim mierzyć, więc jestem szczęśliwy, że nie muszę tego więcej robić. Cieszę się, iż do nas dołączył – przyznał The Special One chwilę po tym, jak 28-latek podpisał 4-letni kontrakt.
Po wszystkim Doherty musiał się jeszcze rozliczyć z przeszłością. A więc usunąć tweet, w którym głosił uczucia do odwiecznego rywala Tottenhamu – Arsenalu.
Przeprowadzka Irlandczyka może wywołać transferową reakcję łańcuchową. Jego następcą w Wolverhampton zostanie najprawdopodobniej Ainsley Maitland-Niles. Londyn opuści także Serge Aurier, którym interesuje się Milan. Koguty wyceniają Iworyjczyka na 20 milionów funtów.
Doherty powinien wnieść do drużyny dużo jakości. Zarówno w defensywie, jak i ofensywie. Celem na najbliższy sezon będzie pomoc Tottenhamowi w powrocie do Ligi Mistrzów.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.