Wisła Kraków rozegrała w Lubinie bardzo słabe zawody i zasłużenie została rozbita przez Zagłębie aż 4:1. W fatalnym nastroju po tym spotkaniu był Cezary Wilk, który po końcowym gwizdku w ostrych słowach podsumował postawę swojego zespołu.
– Można ten mecz analizować, tylko po co? Robimy banalne błędy, w dwudziestej minucie jest 3:0 dla gospodarzy, więc o czym tu rozmawiać? Koszmar i wstyd – powiedział Wilk.
– Właściwie jedynie, jak można określić ten mecz, to wstyd. Wstyd, wstyd i jeszcze raz wstyd. To jest jedyne słowo, które jest adekwatne w tej chwili do tej sytuacji. Ze swojej strony możemy tylko przeprosić. Nie ma słów do opisania tego spotkania – dodał rozczarowany pomocnik.
Wilk odniósł się także do sytuacji w szatni zespołu podczas przerwy. – W szatni mówiliśmy sobie, że jeszcze coś można zrobić, ale po raz kolejny co innego mówimy w szatni, a co innego dzieje się na boisku. Po raz kolejny po stałym fragmencie gry piłka kozłuje przez całe nasze pole karne, a my nic nie potrafimy z nią zrobić… Nic mądrego w tej chwili nie powiem. Jedyne co mogę zrobić, to jeszcze raz przeprosić wszystkich sympatyków Wisły – zakończył.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.