Życie piłkarskie bywa przewrotne. Jakiś czas temu Michał Jończyk nie dogadał się z Wisłą Kraków w sprawie kontraktu, a dzisiaj pogrążył ten klub w meczu ligowym.
Przez pół roku Jończyk był zawodnikiem Młodej Ekstraklasy Wisły Kraków. Była możliwość, że zostałby w ekipie Białej Gwiazdy, ale do podpisania umowy nie doszło. – Poszło o długość kontraktu. Chcieli podpisać umowę na 4-5 lat. Ja i mój menedżer nie zgodziliśmy się na to i z Młodej Ekstraklasy przesunięto mnie to drużyny juniorów. Dziś się za to zrewanżowałem – powiedział młody napastnik.
W niedzielnym meczu ligowym Górnik Zabrze na wyjeździe wygrał z Wisłą Kraków. Jończyk pojawił się na boisku w 79. minucie i po ośmiu minutach rozstrzygnął losy spotkania na korzyść gości.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.