Kibice w Gdyni musieli czekać na otwarcie wyniku do 29. minuty. Ku ich uciesze, na listę strzelców wpisał się Paweł Abbott, który wykorzystał błąd Seweryna Kiełpina. Bramkarz Wisły wypuścił piłkę z dłoni, a najlepszy strzelec Arki tylko na to czekał i zdobył swojego siódmego gola w obecnym sezonie.
Gospodarze nie zdołali się jednak zbyt długo nacieszyć prowadzeniem, ponieważ już w 37. minucie Wisła wyrównała. Patryk Stępiński dograł piłkę z lewego skrzydła, a formalności dopełnił Mikołaj Lebedyński, który znajduje się w tym sezonie w bardzo wysokiej dyspozycji.
Na trybunach dziś 6179 widzów. Najwyższa frekwencja tej jesieni! Dziękujemy za obecność i doping!!! pic.twitter.com/KC9FPCxmyY
Druga część spotkanie zaczęła się od mocnego uderzenie Arki. Już bowiem w 48. minucie swojego drugiego gola w tym meczu zdobył Paweł Abbott, który ponownie przy udziale Kiełpina i w dość kuriozalnych okolicznościach zdołał posłać piłkę do siatki.
Gospodarze poczuli krew i pognębili rywali kolejnymi trafieniami. W 79. minucie gola strzelił Paweł Wojkowski, a dzieła zniszczenia dopełnił Rafał Siemaszko, który wpisał się na listę strzelców w 81. minucie.
4:1 i nokaut lidera tabeli w Gdyni. Trafienie Lebedyńskiego w doliczonym czasie gry nie miało już większego znaczenie i było dla płocczan jedynie golem na otarcie łez.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.