Walcząca o awans do Ekstraklasy Wisła Płock miała dzisiaj ogromne problemy z Rozwojem Katowice. Ostatecznie podopieczni Marcina Kaczmarka zdołali wygrać na własnym terenie.
Przepaść w tabeli I ligi pomiędzy obydwoma drużynami jest ogromna. Przed dzisiejszym spotkaniem Wisła zajmowała pozycję wicelidera i nad czternastym w stawce Rozwojem miała aż 20 punktów przewagi.
Jednak w pierwszej części gry nie było widać tej różnicy na boisku. Obydwie drużyny stwarzały sobie okazje, a Rozwój wcale nie przyjechał do Płocka po najniższy wymiar kary. Pomimo kilku ciekawych akcji ostatecznie po 45 minutach utrzymywał się bezbramkowy remis.
Początek drugiej połowy był szokujący. Rozwój był bardzo blisko wyjścia na prowadzenie, ale Adam Czerkas nie wykorzystał kapitalnej sytuacji sam na sam.
W efekcie jako pierwsi na listę strzelców wpisali się gospodarze. W 64. minucie do rzutu karnego podszedł Damian Piotrowski, który nie miał żadnych problemów z oszukaniem golkipera przyjezdnych.
Zwycięstwo przybliża Wisłę do upragnionego awansu do Ekstraklasy. Obecnie Nafciarze mają dziesięć punktów przewagi nad Zawiszą Bydgoszcz.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.