Piłkarze Wisły Kraków mają za sobą pierwsze w tym roku, ale wcale nie ostatnie, zgrupowanie w Turcji. Gdy podopieczni Tomasza Kulawika zaczęli więcej trenować z piłkami, uzyskali dwa przyzwoite wyniki w sparingach – najpierw zremisowali 1:1 z Amkarem Perm po golu Cezarego Wilka, a następnie wygrali 1:0 z Terekiem Grozny, w którym trafieniem popisał się wreszcie Daniel Sikorski.
Choć to tylko gry kontrolne, wspomniane wyniki w połączeniu z dobrymi powrotami Kamila Kosowskiego i Patryka Małeckiego, tchnęły podobno nową nadzieję w zespół Białej Gwiazdy. Na tyle dużą, że w otoczeniu właściciela klubu Bogusława Cupiała, już wytyczono – jak informują źródła „PN” – cele na wiosnę, które zresztą już po jesieni wydawały się oczywiste. Priorytetem będą oczywiście rozgrywki Pucharu Polski, przez które wiedzie jedyna droga krakusów do Ligi Europy.
Wiele wskazuje, że na mecz z pierwszym rywalem w ćwierćfinale PP, którym 28 lutego w Krakowie będzie Jagiellonia Białystok, wiślacy wybiegną bez Osmana Chaveza. Trwają bowiem intensywne poszukiwania nowego pracodawcy dla Honduranina, bo zimowe okienko jest właściwie ostatnią okazją, żeby zarobić na jego karcie. A nawet bez niego konkurencja o miejsca na środku obrony jest duża, bowiem Kulawik ma jeszcze co najmniej czterech solidnych kandydatów.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.