Wystartowała
28. kolejka ligi włoskiej. W pierwszym meczu tej serii rozgrywek AS Roma przed własną publicznością pokonała Fiorentinę aż 4:1.
Pełne 90 minut w bramce gospodarzy rozegrał Wojciech Szczęsny.
Wojciech Szczęsny nie miał zbyt wiele pracy w meczu z Fiorentiną (foto: Ł. Skwiot)
Roma
rozpoczęła piątkowe spotkanie od zdecydowanej ofensywy. Taka
taktyka sprawiła, że już po 38. minutach gry podopieczni trenera
Luciano Spallettiego prowadzili aż 3:0!
Wielkie
strzelanie na Stadio Olimpico zainicjował w 22. minucie Stephan El
Shaarawy, który wpakował piłkę do pustej bramki po podaniu
Mohameda Salaha.
Trzy
minuty później Salah do asysty dołożył gola: Egipcjanin
efektownie wymienił piłkę z Diego Perottim tuż przed polem
karnym, po czym zdecydował się na strzał z dystansu. Piłka odbiła
się jeszcze od jednego z obrońców Fiorentiny, po czym wpadła do
siatki nad bezradnym bramkarzem Ciprianem Tatarusanu.
W
38. minucie było już właściwie po zawodach. El Shaarawy popisał
się efektownym rajdem, podał w polu karnym do Perottiego, a
argentyński pomocnik jedynie dopełnił formalności.
Tuż
przed przerwą padła jedyna bramka dla gości w tym meczu. W
trzeciej minucie doliczonego czasu gry pierwszej połowy arbiter
uznał, że Lucas Digne faulował w polu karnym Cristiana Tello i
wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Josip Ilicić i
mocnym uderzeniem pokonał Wojciecha Szczęsnego.
W
drugiej części gry kibice na Stadio Olimpico zobaczyli już tylko
jednego gola. W 58. minucie Miralem Pjanić znakomicie podał do
Mohameda Salaha, zaś napastnik Romy ze stoickim spokojem wykorzystał
sytuację sam na sam z rumuńskim bramkarzem Violi, ustalając tym
samym wynik spotkania na 4:1 dla gospodarzy.
Piątkowy
mecz w stolicy Włoch tylko z ławki rezerwowych obserwował reprezentant Polski Jakub
Błaszczykowski.