Aż sześć goli obejrzeli kibice w Turynie, gdzie w meczu 8. kolejki Serie A Torino zremisowało u siebie z Interem 3:3. W kadrze meczowej gospodarzy tym razem zabrakło Kamila Glika. W 5. minucie z boiska z czerwoną kartką wyleciał Handanovic z Interu i sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze Cerci, który ku rozpaczy fanów miejscowej drużyny nie zdołał umieścił piłki w bramce. Kilkanaście minut później humory poprawił im jednak Farnerud, który wyprowadził swój zespół na prowadzenie. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy do wyrównania doprowadził jednak Guarin i w efekcie obie drużyny schodziły na przerwę przy stanie 1:1.
Drugą odsłonę lepiej rozpoczęli piłkarze Torino, gdyż w 54. minucie na 2:1 trafił Immobile. Kilkadziesiąt sekund później Palacio znów dał remis Interowi, a w 71. minucie wyprowadził gości na prowadzenie. Wydawało się, że grający w osłabieniu Inter zgarnie pełną pulę, lecz tuż przed końcowym gwizdkiem gola na wagę remisu strzelił Bellomo. Niedzielny mecz zakończył się wynikiem 3:3.