W meczu otwierającym 14.
kolejkę włoskiej Serie A Fiorentina przed własną publicznością bezbramkowo
zremisowała z Juventusem Turyn. Tym samym przerwana została seria czterech
ligowych zwycięstw zespołu Starej Damy.
Borja Valero rozegrał przeciwko mistrzom Włoch pełne 90 minut
Faworytami tego starcia
byli goście, którzy w tym sezonie są najlepiej spisującą się ekipą na wyjazdach
(tylko jedna porażka w ośmiu meczach). Z kolei Fiorentina to zespół, który w
dotychczasowych sześciu meczach na własnym obiekcie potrafił wygrać zaledwie
dwukrotnie.
Kibice, którzy w
piątkowy wieczór spodziewali się na Stadio Artemio Franchi kapitalnego
widowiska okraszonego gradem goli, musieli obejść się smakiem. Ani bramkarz
Juventusu Gianluigi Buffon, ani Neto po stronie Fiorentiny, nie musieli w tym
spotkaniu wyciągać piłki z siatki.
Juventus zaprezentował
się tak, jakby w myślach rozgrywał już wtorkowy mecz z Atletico Madryt w Lidze
Mistrzów. Tymczasem Fiorentina zagrała przeciwko mistrzom Włoch dość odważnie,
co pozwoliło jej wywalczyć cenny punkt.
Dla Juventusu był to
dopiero drugi remis w tym sezonie. Podopieczni Massimiliano Allegriego co
prawda utrzymali pozycję lidera, jednak w przypadku sobotniego zwycięstwa Romy
z Sassuolo, ich przewaga nad zespołem ze stolicy Włoch stopnieje do zaledwie
jednego punktu. Fiorentina zajmuje obecnie ósme miejsce w tabeli Serie A.