Kamil Glik to w zasadzie jedyny Polak, który zagrał w 2. kolejce włoskiej Serie A. Jego Torino przegrało na wyjeździe z Atalantą 0:2. Obrońca reprezentacji Polski przebywał na boisku do 60. minuty.
Piotr Zieliński z Udinese, Bartosz Salamon i Paweł Wszołek (obaj Sampdoria) występy swoich drużyn oglądali z poziomu ławki rezerwowych. Rafał Wolski z Fiorentiny wszedł na boisko w samej końcówce.