Lazio wreszcie spisało się na miarę oczekiwań własnych kibiców. W sobotę gracze ze stolicy Włoch pokonali u siebie Pescarę (3:0).
Kibice na Stadio Olimpico dawno nie widzieli przekonującej gry swoich ulubieńcow
Po trzech rozegranych spotkaniach rzymianie byli w tabeli bardzo blisko beniaminka. Obie drużyny oddzielało Chievo, również mające na koncie cztery punkty.
W sobotę na Stadio Olimpico gospodarze mieli sporą przewagę, ale długo nic z niej nie wynikało. Pierwszy groźny strzał oddał po prawie pół godzinie gry Ciro Immobile. Albano Bizzarri poradził sobie jednak z uderzeniem byłego napastnika Borussii Dortmund.
Kilka minut później Bastos popełnił faul w polu karnym Lazio, a goście mieli okazję wykonywać rzut karny. Do piłki podszedł Ledian Memushaj i fatalnie przestrzelił.
Futbolówka wpadła do siatki dopiero po zmianie stron. W 67. minucie świetne dośrodkowanie w pole karne Pescary posłał Felipe Anderson, a tam Sergej Milinković-Savić popisał się skutecznym strzałem głową. Kilka dłuższych chwil Biancocelesti prowadzili już dwoma golami. Na listę strzelców wpisał się Stefan Radu.
Sędzia po raz ostatni zagwizdał przy stanie 3:0 dla gospodarzy. Tym samym podopieczni Simone Inzaghiego odnieśli drugie zwycięstwo w tym sezonie. Obecnie są na czwartym miejscu w tabeli, ale w niedzielę zapewne je opuszczą.