Mecz 15. kolejki Serie A pomiędzy Empoli i Torino mógł mieć obustronny polski akcent. W podstawowych składach obu drużyn nie znalazło się jednak miejsce ani dla Kamila Glika, ani dla Piotra Zielińskiego, a spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem.
Piotr Zieliński rozegrał ostatnie 20 minut przeciwko Torino
Beniaminek Serie A do dwóch zwycięstw dołożył ostatnio dwa remisy. Klubowi Zielińskiego najpierw nie udało się wygrać z Atalantą, a później z będącym w słabej dyspozycji Napoli. Nie licząc zmagań w Lidze Europy, Torino również nie radziło sobie ostatnio najlepiej. W pięciu ostatnich meczach włoskiej ekstraklasy Glik i spółka zdobyli zaledwie dwa punkty. Trzeba jednak przyznać, że rywali mieli trudnych – m.in. Juventus i Romę.
Na to, że na boisku od pierwszych minut nie zobaczymy Zielińskiego, można było stawiać w ciemno, jednak brak Glika w składzie Torino zaskoczył. Tym bardziej, że ostatnio kapitan Granaty strzelił bramkę w spotkaniu z US Palermo. Poniedziałkowy mecz lepiej rozpoczął się dla piłkarzy beniaminka Serie A, którzy w zasadzie przez całą pierwszą połowę mieli lekką przewagę. Swoich okazji nie wykorzystali jednak Simone Verdi, którego strzał z dystansu obronił Gillet, oraz Matias Vecino, który z bliska uderzył w nogi jednego z obrońców.
Po zmianie stron spotkanie nieco się wyrównało, ale w dalszym ciągu utrzymywał się wynik bezbramkowy. Na niecałe 20 minut przed zakończeniem szansę otrzymał Zieliński, który na boisku zastąpił Simone Verdiego. Do końca pozostawało coraz mniej czasu, a wcale nie zanosiło się na zmianę rezultatu. W 90. minucie drugą żółtą kartkę otrzymał Pontus Jansson i Torino musiało kończyć w dziesiątkę. Tuż przed ostatnim gwizdkiem strzał oddawał jeszcze Zieliński, ale jego próbie daleko było do ideału.
Po spotkaniu Empoli pozostaje na 14. pozycji, natomiast Torino awansuje na 15. lokatę. Następne mecze obie drużyny rozegrają w najbliższą niedzielę.