W hitowym spotkaniu 30. kolejki włoskiej Serie A Wojciech Szczęsny nie zdołał zachować czystego konta. Polski bramkarz wpuścił jedną bramkę. Na trafienie gości pod koniec odpowiedział Radja Nainggolan i obie drużyny podzielił się punktami.
Radja Nainggolan pod koniec meczu doprowadził do remisu
Mecz Interu z Romą określano we Włoszech mianem starcia o Ligę Mistrzów. W tym sezonie Giallorossi już opadli z prestiżowych rozgrywek, natomiast Nerazzurri w ogóle w nich nie występowali. Chodzi jednak o następny, w którym ma być lepiej. Trudno zresztą żeby było gorzej. Obecnie w europejskich pucharach nie ma już ani jednej drużyny z Italii.
Sobotni mecz na Stadio Olimpico nie był z gatunku tych zapierających dech w piersiach. Wprawdzie już po kilku minutach Diego Perotti mógł strzelić gola dla gospodarzy, ale piłka po jego strzale przeleciała nad poprzeczką.
Pierwsza połowa skończyła się tak, jak się zaczęła – mocnym uderzeniem. Szkoda tylko, że w środku nie było zbyt ciekawie. Wróćmy jednak do sytuacji z 41. minuty. Wtedy w polu karnym Interu odnalazł się Stephan El Shaarawy i strzelił na bramkę Samira Handanovica. Słoweński golkiper Nerazzurrich zbił piłkę do boku i wciąż było 0:0.
Po zmianie stron wreszcie kibice zgromadzeniu na trybunach rzymskiego obiektu zobaczyli gola. Cieszyć się z niego mogli jednak tylko przyjezdni. Marcelo Brozović świetnie zagrał do swojego rodaka Ivana Perisicia, a ten bez problemu pokonał Wojciecha Szczęsnego. Wydaje się, że polski bramkarz mógł się zachować w tej sytuacji nieco lepiej.
Gospodarze dążyli do wyrównania. Blisko tego był dwukrotnie Bośniak Edin Dżeko. Najpierw napastnik Romy uderzał głową, a chwilę później nogą. Za pierwszym razem na wysokości zadania stanął Handanovic, a za drugim 30-latek uderzył niecelnie.
Wyraźnie było widać, że goście są zadowoleni z jednobramkowego prowadzenia. Ich misją było utrzymanie korzystnego wyniku do ostatniego gwizdka. Rzymianie jednak poczynali sobie coraz śmielej. Kwadrans przed końcem tuż obok słupka uderzył El Shaarawy.
Wreszcie gospodarze dopięli swego. W 84. minucie Radja Nainggolan w taki oto sposób doprowadził do remisu.
Więcej bramek już nie było i obie drużyny podzieliły się punktami. Po 30 kolejkach Roma jest trzecia, a pięć punktów za nią plasuje się następny Inter. Mediolańczycy mogą zostać w niedzielę przeskoczeni przez Fiorentinę, która w delegacji zagra z Frosinone.