US Sassuolo wciąż walczy o puchary, ale szanse ma raczej wyłącznie iluzoryczne. W 34. kolejce ekipa ta miała za zadanie pokonać Sampdorię, ale mimo sprzyjających okoliczności – nie udało się.
W środę na Mapei Stadium gospodarze mieli bardzo dużą przewagę. Ich sytuację poprawiła dodatkowo czerwona kartką, którą w konsekwencji drugiej żółtej dostał już w 27. minucie Andrea Ranocchia.
Swoje okazje marnowali kilkakrotnie Domenico Berardi czy Nicola Sansone. Na wysoką ocenę zasłużył natomiast bramkarz Sampdorii, Emiliano Viviano. Na kilkanaście minut przed końcem Neroverdi mieli na koncie kilkanaście strzałów, przy zaledwie czterech Dorii. Nie przełożyło się to jednak w żaden sposób na bramki, a powinno, ponieważ jeden z nich Berardi oddawał z 11. metra. Napastnik wykonywał w 89. minucie rzut karny, ale Viviano popisał się skuteczną interwencją.
Po spotkaniu Sassuolo pozostało na siódmym miejscu, natomiast Sampdoria awansowała na 14. lokatę. W następnej kolejce ekipy zagrają odpowiednio z Torino oraz Lazio.