Sobota była szczególnym dniem dla Leo Messiego i wszystkich sympatyków Barcelony. Argentyńczyk wyrównał, a następnie pobił rekordowe osiągnięcie Telmo Zarry i został najlepszych strzelcem w historii Primera Division. Po spotkaniu świętowaniu nie było końca, jednak na Camp Nou doszło także do poważnego zgrzytu.
Po końcowym gwizdku, gdy Leo Messi wraz z kolegami celebrowali pobicie rekordu, na telebimie wyświetlono specjalne gratulacje w imieniu klubu. Jak się okazało, ten – tak się wydawało – miły gest został źle odebrany przez kibiców.
Fani zebrani na Camp Nou wygwizdali Josepa Marię Bartomeu, prezydenta klubu, oraz dyrektora sportowego, Andoniego Zubizarretę. – Na tym polega demokracja w klubie. Kibice mogą wyrażać swoje zdanie tak jak tylko chcą. Dobrze wiemy, że część fanów nie jest zadowolona – powiedział Bartomeu.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.