Tak dobrego rozpoczęcia rozgrywek grupowych po reprezentantach Włoch spodziewano się chyba tylko w ich kraju. Po meczu z Belgią do kibiców z Półwyspu Apenińskiego przyłączyła się niemała rzesza piłkarskich specjalistów, którzy dobrze życzą Azzurrim. Czy podopieczni Antonio Conte zapewnią sobie dziś awans do 1/8 finału?
Włosi udowodnili niedowiarkom, że nie należy ich skreślać (foto: Łukasz Skwiot)
Włoski trener zabrał ma mistrzostwa Europy piłkarzy, którzy najlepsze lata – tak by się przynajmniej wydawało – w większości mają za sobą. Spotkanie z Belgią pokazało jednak, że to jedynie pozory. Wiek, podobnie jak pieniądze, w piłkę nie gra. Dyscyplina ta nie bez kozery nazywana jest grą zespołową. Belgowie na boisku w Lyonie byli pewni zdobycia trzech punktów, ponieważ w ich drużynie występują największe europejskie gwiazdy. Tymczasem Edena Hazarda czy Marouane Fellainiego powstrzymała obrona, której najmłodszym zawodnikiem był 29-letni Leonardo Bonucci. Oprócz niego do tercetu BBC należą 31-letni Giorgio Chiellini i cztery lata starszy Andrea Barzagli. Dopełnieniem wszystkiego jest weteran Gianluigi Buffon. Jemu wiek (38 lat) wypomina się jednak jedynie wtedy, gdy chce się dać przykład młodszym, jak powinni się zachowywać na boisku.
Nie ma wiele przesady w stwierdzeniu, że kluczem Azzurrich do wygranej z Belgią była obrona. Oczywiście Włosi bronili się – gdy było trzeba – całym zespołem. Skoncentrowanie 10 zawodników na 20 metrach zamykało Czerwonym Diabłom drogę do rozegrania piłki. Podopieczni Conte pozwolili Belgom na oddanie jedynie dwóch celnych strzałów! A mówimy tu o jednym z najbardziej ofensywnie nastawionych zespołów na Euro.
Teraz Azzurrich czeka spotkanie o wyjście z grupy. W piątek ich przeciwnikiem w Tuluzie będzie reprezentacja Szwecji. Drużyna Trzech Koron w pierwszej kolejce się nie popisała. Wprawdzie od podopiecznych Erika Hamrena nikt cudów nie oczekiwał, ale zwycięstwa z Irlandią – a i owszem. Tymczasem Zlatan Ibrahimović, gwiazda i czczony niczym bóg napastnik, nie był w stanie oddać ani jednego celnego strzału na bramkę strzeżoną przez Darrena Randolpha. Mało tego, spotkanie skończyłoby się wygraną Chłopców w Zieleni 1:0, gdyby Ciaran Clark wybił piłkę, zamiast skierować ją do własnej bramki. Tutaj mała zasługa Ibry. 34-latek dośrodkował w pole karne przy golu na 1:1.
– Obawiamy się Zlatana. Należy do niewielkiej grupy piłkarskich
mistrzów, którzy przynoszą szczęście swoim drużynom. Szwecja to nie
tylko Ibra, ale inni nie mają jego talentu i umiejętności. Stworzy
problemy mnie i naszej defensywie – ocenia Buffon.
Irlandczycy znani są z agresywnej gry. Piłkarze Martina O’Neilla jednak w piłkarskim rozwoju są kilka klas niżej niż Włosi. Jeżeli Szwedzi nie byli w stanie przebić się przez obronę The Boys in Green, wypada zapytać, czy w ogóle zmuszą w piątek do interwencji Buffona. Mimo wszystko nie ma co oczekiwać w Tuluzie jednostronnego przebiegu spotkania. Azzurri będą atakować częściej niż w starciu z Czerwonymi Diabłami, ale dalej w ich grze dominująca będzie żelazna dyscyplina taktyczna. Bo to przecież ona, a nie szaleńcze szarże, pozwoliła Włochom wyjść z otchłani krytyki. Od następnego etapu – czyli 1/8 finału – dzieli ich już tylko jedno zwycięstwo.
tboc, PiłkaNożna.pl
***
Piątek, 17 czerwca (Tuluza) WŁOCHY – SZWECJA (15:00)
Przypuszczalne składy: Włochy: Buffon – Barzagli, Bonucci, Chiellini – Candreva, Giaccherini, De Rossi, Florenzi, De Sciglio – Eder, Zaza
Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.
On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.