W Polsce wiele razy obrywało się Józefowi Wojciechowskiemu za to, że zbyt często zmienia szkoleniowców. Właściciel Polonii Warszawa nie może się jednak równać z władzami włoskiego klubu Genoa CFC.
Kto bogatemu zabroni? Chyba takie podejście do życia i przede wszystkim do futbolu ma prezydent Genoa CFC – Enrico Preziosi. Sezon na ławce trenerskiej jego klubu rozpoczął Alberto Malesani. 57-letni Włoch pożegnał się z pracą w grudniu poprzedniego roku po tym, jak drużyna przez niego prowadzona poległa 1:6 w starciu z SSC Napoli.
Na ratunek przyszedł Pasquale Marino. On wytrwał do kwietnia i również musiał pogodzić się ze zwolnieniem. Preziosi postawił po raz drugi na Malesaniego. Tym razem włoski szkoleniowiec otrzymał szansę w trzech meczach. Po remisach z Novarą Calcio, Ceseną oraz klęską 1:4 ze Sieną został zwolniony po raz drugi z tego samego klubu w jednym sezonie.
Do końca sezonu Serie A pozostały cztery kolejki. Genoa CFC musi bronić się przed spadkiem. Malesani może mieć teraz małego kaca, bo z pewnością czuje się jak mały chłopiec na posyłki. Ciekawe, czy po raz trzeci stawiłby się na wezwanie prezydenta klubu z Genui?