Gdy ma się 33-lata na karku, zaczyna się powoli myśleć o ustąpieniu miejsca młodszym pokoleniom. W takim właśnie miejscu znalazł się Andrea Pirlo, mózg włoskiej kadry, jeden z najlepszych środkowych pomocników ostatnich lat.
Pirlo na spotkaniu z okazji prezentacji jego autobiografii zapowiedział, że po mistrzostwach świata w Brazylii, które odbędą się w 2014 roku, zakończy reprezentacyjną karierę, aby dać szansę zawodnikom z młodszego pokolenia.
– Oni zasługują na swoją szansę. Turniej finałowy mistrzostw świata będzie moim ostatnim wielkim turniejem – powiedział Pirlo.
Reprezentacja Włoch jest na dobrej drodze do wywalczenia kwalifikacji na MŚ. Jak na razie ma 13 punktów na koncie i o 3 oczka wyprzedza Bułgarię oraz o pięć Czechy. Bułgarzy mają jednak o jeden mecz rozegrany więcej.
Pomocnik przyznał, że z Juventusem Turyn chciałby wywalczyć jeszcze kilka trofeów. – Moim wielkim marzeniem jest Liga Mistrzów, może uda nam się wygrać w przyszłym sezonie – przyznał zawodnik.