Poniedziałkowe Wielkie Derby Śląska między Ruchem Chorzów a Górnikiem Zabrze zapowiadają się na najciekawszy mecz 9 kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Rywalizacji zespołów, które łącznie zdobyły aż 28 tytułów mistrza Polski, zawsze towarzyszy ogromne zainteresowanie dodatkowo spotęgowane przez formę jaką w tym sezonie prezentują goście.
W przekroju pierwszych ośmiu meczów sezonu 2012/13 faworytem spotkania wydaje się Górnik, jednak Ruch, nawet mimo przegranej przed tygodniem z Polonią w Warszawie od kiedy jest trenowany przez Jacka Zielińskiego, osiąga bardzo dobre wyniki.
– Nie stawiałbym Ruchu na straconej pozycji i to nawet mimo tego, że od tylu lat jestem związany z Niebieskimi i kibice Górnika traktują mnie jak naturalnego wroga – mówi Wojciech Grzyb, do ubiegłego sezonu zawodnik Chorzowian. – Te mecze mają swoją specyfikę i wiem o czym mówię. Zawodnicy mobilizują się na nie podwójnie. Pamiętam dwa spotkania w których byliśmy stawiani w roli przegranych, a które wygraliśmy. Jedno to pamiętny mecz z 2008 roku rozegrany na Stadionie Śląskim. Co wiem na pewno? To będą świetne zawody.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.