Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że Wojciech Szczęsny nie będzie w przyszłym sezonie bronił barw Romy. Polski bramkarz gra aktualnie dla Giallorossich na zasadzie wypożyczenia z Arsenalu, a rzymskiego klubu nie stać na jego transfer definitywny.
Wojciech Szczęsny prawdopodobnie wróci w lecie do Londynu (fot. Łukasz Skwiot)
Szczęsny spędza w Romie już drugi sezon i zbiera za swoje występy bardzo wysokie noty. Reprezentant Polski jest chwalony za wkład w grę stołecznej drużyny i nic dziwnego, że na Stadio Olimpico chcieliby sobie zapewnić jego usługi na kolejne lata. Jak jednak wynika z doniesień włoskich mediów, byłaby to niezwykle droga operacja.
W momencie, gdy Szczęsny był wypożyczany na drugi sezon do Romy, Arsene Wenger nie zgodził się na wpisanie do kontraktu klauzuli umożliwiającej Włochom wykupienie bramkarza za ustaloną wcześniej kwotę. Francuski menedżer Kanonierów doskonale wiedział co robi, ponieważ obecnie może on podyktować dowolną cenę, w zależności od własnej wyceny.
„Tuttomercatoweb.com” uważa, że Arsenal oczekuje za Szczęsnego około 16 milionów euro, co jest kwotą poza zasięgiem Romy. W Londynie dobrze znają wartość Polaka i nie zamierzają spuszczać z ceny, tym bardziej, że 26-latek jest przymierzany do zostania następcą Petra Cecha, niewykluczone, że już w następnym sezonie.
Jeśli więc Roma nie znajdzie funduszy na transfer, a na ten moment nic na to nie wskazuje, to Wojciech Szczęsny wróci w lecie na Emirates Stadium. Wiadomo, że Arsenal nie zgodzi się także na kolejne wypożyczenie bramkarza.
W obecnym sezonie Szczęsny wystąpił na wszystkich frontach w 25 spotkaniach dla Romy. W tym czasie udało mu się zachować jedenaście czystych kont.
Przypomnijmy, że umowa Polaka z Arsenalem obowiązuje jedynie do końca czerwca 2018 roku.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.