Józef Wojciechowski miał w planach zbudowanie nowego stadionu dla swojej Polonii, jednak wszystko wskazuje, że marzenia o obiekcie na miarę XXI wieku będzie musiał odłożyć na półkę. Jego plany skutecznie torpedują bowiem władze stolicy.
Warszawski magistrat nie chciał się zgodzić na wydanie kolejnych milionów złotych na inwestycję w sport, dlatego prezes Polonii zadeklarował, że sam pokryje wszystkie koszty, a oprócz stadionu, wybuduje hotel, centrum handlowe i halę koszykarską. I co? Nic. Władze stolicy od miesięcy nie raczyły nawet odpowiedzieć Wojciechowskiemu.
– Zostałaby zurbanizowana część miasta, która obecnie straszy. Stoją tam kontenery, szopy, baraki i inne rzeczy. Traci na tym sport oraz miasto, które na tym terenie w żaden sposób nie zarabia – wyznał rozgoryczony Wojciechowski.
– Przez półtora roku od złożenia projektu praktycznie nic się nie działo. Żeby nie było żadnych wątpliwości zleciliśmy jednej z najlepszych kancelarii prawniczych wykonanie tzw. legal research, żeby nic nie było źle postrzegane czy niezgodne z przepisami. Inna firma zajęła się wyliczeniem finansowym opłacalności tej inwestycji – kontynuował prezes Czarnych Koszul.
– Do dzisiejszego dnia nie dostałem nawet najmniejszej odpowiedzi, a wiem, że władza ma obowiązek odpowiedzieć. To jest absolutna ignorancja naszych zamierzeń i wykonanej pracy – zakończył.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.