Emocjonalna reakcja Józefa Wojciechowskiego po meczu z Ruchem chyba rzeczywiście zostanie zrealizowana. Prezes decyzji już raczej nie zmieni i wycofa się z piłki.
– Mój czas w Polonii się skończył. Nie zamierzam dłużej poświęcać go temu klubowi i polskiej piłce. Dłużej już tego nie będę ciągnął, nie mam 40 lat, ale przekroczyłem sześćdziesiątkę, potrzebuję spokoju, więcej czasu, by poświęcić go rodzinie – przyznaje w rozmowie z GW. – Trzeba umieć się z tym rozstać, wymóc na sobie odważną decyzję, tak jak robi się to z rozwodem, z rzuceniem palenia papierosów – dodaje.
Właściciel Polonii przyznaje, że pojawiać się zaczęły pierwsze opcje. – Ja jestem otwarty, z każdym usiądę, porozmawiam, przeanalizuję wszystko. Nie mam wielkich oczekiwań od kupca. Uznałem pieniądze włożone w ten klub dla mnie za stracone, nie sądzę, żebym je odzyskał.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.