Wojciech Szczęsny stracił w końcu cierpliwość. Bramkarz Arsenalu długo nie zabierał głosu w sprawie wpisów i wypowiedzi swojego ojca – Macieja, jednak miarka się przebrała.
Wojtek Szczęsny ma już dość komentarzy swojego ojca (foto: Ł.Skwiot)
O co chodzi? O tekst zamieszczony przez Macieja Szczęsnego w serwisie „sportowyring.com”, w którym wraca on do głośnej afery związanej z paleniem papierosów w szatni przez swojego syna, a także złych relacji na linii Wojtek – Arsene Wenger. Oto kilka fragmentów.
„Media cały czas nagłaśniały aferę z papierosem pod prysznicem, a według mojej wiedzy nic takiego nie miało miejsca. Nie sposób jednak zaprzeczyć, że układy między Wojtkiem i Wengerem od dawna nie należały do najlepszych. Na pewno obecna sytuacja nie jest wynikiem zwykłego zrządzenia losu. Osobiście nie widzę całej winy w osobie Wojtka i nie mówię tego dlatego, że jestem jego ojcem i próbuję odgrywać rolę adwokata.
Po prostu Pan Wenger nie zalicza się do osób lojalnych. Nie zawsze dotrzymuje słowa i jest do końca szczery. Natomiast bardzo chętnie twierdzi, że na klapach jego marynarki jest popiół z czyjegoś papierosa podczas, gdy w rzeczywistości to jego własny łupież.
Moim zdaniem Wenger wszędzie potrafi dostrzec winę, tylko nie w sobie. Myślę, że mógł po prostu gdzieś w szatni wyładować na Wojtku swoją złość, emocje i frustracje, wypowiadając przy okazji parę mocnych słów. Jeżeli tak się stało, Wojtek nie mógł siedzieć bezczynnie. Skoro poczuł się dotknięty, miał pełne prawo powiedzieć na głos co o tym myśli, bez zważania na klasę sportowca, kolegów czy klub” – czytamy.
Czara się przelała i bramkarz Arsenalu po prostu musiał zareagować. Na swoim oficjalnym profilu na serwisie Facebook przyznał on, że ma już dość idiotycznych komentarzy swojego ojca i oświadczył, że nie rozmawiał z nim od ponad dwóch lat.
„Nie chciałem poruszać takich tematów w przede dniu finału Pucharu Anglii, ale widzę, że ojciec nie zostawił mi wyboru. Oświadczam, że nie rozmawiałem z nim od ponad dwóch lat i podobnie jak wszyscy mam już dość jego idiotycznych komentarzy na temat klubu i menedżera, któremu tak wiele zawdzięczam” – napisał Wojciech Szczęsny.
Really shouldn’t be dealing with this one day before the cup final but my father leaves me no choice. I have not spoken…
Co na to wszystko jego ociec? A może niech już nie zabiera głosu w sprawach swojego syna, skoro od tak długiego czasu nie ma z nim żadnego kontaktu? Chęci może i ma szczere, ale efekty jego działań do tych najbardziej udanych nie należą.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.