Przejdź do treści
Wokół angielskich wyborów

Ligi w Europie Premier League

Wokół angielskich wyborów

Chociaż rozgrywki Premier League się jeszcze nie skończyły, to piłkarzom kazano wybierać tych najlepszych, dodatkowo zestawiając drużynę nie znając kluczowych rozstrzygnięć. Bo czy Paul Pogba powinien zajmować miejsce zamiast na przykład Edena Hazarda, gdy to Chelsea, a nie Manchester United wejdzie do Ligi Mistrzów?

MICHAŁ ZACHODNY


Albo kolejne pytanie: czy czterech piłkarzy Liverpoolu to nie za mało, jeśli mistrzostwo Anglii odzyskają wybrańcy Juergena Kloppa, a nie m.in. ta szóstka Pepa Guardioli, która trafiła do tegorocznej jedenastki? Te wybory bywają kontrowersyjne, choć tegoroczna dominacja City oraz Liverpoolu nie podlega dyskusji. Pewnie gdyby obdzielili między sobą wszystkie miejsca, to nikogo by to nie zdziwiło, choć równie udane sezony indywidualnie mieli m.in. Hueng-min Son i Christian Eriksen z Tottenhamu, wspomniany Hazard, a nawet N’Golo Kante, rozwijający się w nowej roli. Oczywiście może nie na miarę przebicia wyczynów Fernandinho czy Bernardo Silvy, ale już Pogby na pewno?

Jednak dominacja dwóch drużyn z dodatkiem jednego piłkarza z czterech kolejnych z czuba Premier League bardzo determinuje spojrzenie na pozostałą część stawki. Mówiąc wprost: bardzo dobre, wybijające się występy przemykają nam między palcami, bo wszyscy chcemy chwycić i wrzucić do swoich jedenastek tych najlepszych. Tymczasem obecny sezon to również ciekawe historie poniżej czołowej szóstki, która także na Wyspach zabiera większość miejsca w codziennej prasie.

Zresztą ostatnie tygodnie pokazały, że drużyny z drugiego, a nawet trzeciego szeregu mogą wznieść się ponad poziom tych teoretycznie najlepszych. Wysoka wygrana Evertonu z Manchesterem United (4:0) pokazała przewagę nie tylko w pomyśle na ten mecz, ale też w jakości jego wykonania. Z kolei Wolverhampton okazuje się zmorą wielkiej szóstki, ostatnio rozbijając Arsenal (3:1), a wcześniej robiąc to samo z United (2:1), Chelsea (2:1) i Liverpoolem (również 2:1, ale w Pucharze Anglii).

I nagle się okazuje, że wybór indywidualności z kilkunastu drużyn za plecami wielkiej szóstki wcale nie jest taki łatwy. Znów chciałoby się pójść na łatwiznę i wskazać piłkarzy z dwóch, trzech drużyn będących jeszcze w górnej części tabeli. Ale to wcale nie jest takie oczywiste, co zresztą pokazują statystyki tych, którzy trafili do tej konkretnej jedenastki. Szukając dla niej nazwy można chwycić się hasła o „siódmej sile Premier League”. Jednak o tym, czy podjęliby rywalizację podyskutujemy na końcu.

W bramce wybór jest prosty, nawet jeśli patriotyczny – Łukasz Fabiański jest nie tylko najlepszym bramkarzem pozostałej części Premier League, ale pewnie przebija część golkiperów z samego topu. Zwłaszcza że musi zmagać się z zupełnie innego rodzaju wyzwaniem, jego bramka jest regularnie ostrzeliwana, rzadko zdarzają mu się okresy nudy. O jego popisach nie powie nam liczba czystych kont (pięciokrotnie udawało się to Polakowi, a więc ponad trzy razy rzadziej, niż Edersonowi – 18), ale już liczba interwencji jak najbardziej: według InStat Fabiański miał ich 143, gdy golkiper City ledwie 58. Ich skuteczność jest jednak identyczna – 73 procent. 

34-latek ustępuje tylko dwóm golkiperom w klasyfikacji parad (ma ich aż 55!), więc nic dziwnego, że w West Hamie ma rywalizować o nagrodę dla najlepszego zawodnika roku. Ostatnim z jego pozycji, który dostąpił tego zaszczytu był Robert Green w 2008 roku.

Obrona to kwestia nieco bardziej skomplikowana – bo jednak drużyny poniżej szóstego miejsca nie są tak solidne zwłaszcza jako formacje, często muszą skrywać słabsze ogniwa i nie w każdym meczu im się to udaje. Stąd przy każdym wyborze można odnieść wrażenie, że widziało się gorszy mecz danego zawodnika, był moment kryzysowy, a może i cały zespół nie prezentuje się na miarę oczekiwań. Jednak to wcale nie znaczy, że indywidualnie któryś z obrońców nie poczynił zdecydowanego postępu – i właśnie dlatego wyliczankę trzyosobowego bloku defensywnego zaczniemy od Kurta Zoumy z Evertonu.

Gdy Francuz jeszcze występował w Chelsea – a raczej tam bywał – wyglądał po prostu na szukającego właściwej koordynacji, takiego ustawienia swojego ciała, by mieć szansę z przeciwnikiem. Także poprzedni sezon, gdy był jednym z podstawowych zawodników spadającego z ligi Stoke City pokazywał głównie skalę potrzebnego postępu do wykonania. Jednak bez nadziei na poprawę nikt z powrotem do Premier League by go nie wziął, a Everton się zdecydował i im dłużej trwa obecny sezon, tym częściej koledzy z drużyny namawiają go, by wybrał transfer definitywny. – Odkąd do nas dołączył spisuje się fantastycznie, więc liczymy, że zostanie. Klub, podobnie jak ja i moi koledzy nałożymy na niego w tej kwestii pressing – śmiał się ostatnio Gylfi Sigurdsson, ofensywny pomocnik Evertonu.

Spoglądając w statystyki można również dostrzec, że Ben Mee z Burnley jest bardzo wyróżniającym się obrońcą – z jednej strony dlatego, że defensywa jego drużyny daleka jest od stabilizacji, którą prezentowała w świetnym poprzednim sezonie, ale z drugiej już wyłącznie z pozytywnych powodów. Tylko Virgil van Dijk częściej odzyskiwał w tym sezonie posiadania, nikt nie zebrał w Premier League tylu drugich piłek, nikt nie zaliczył tylu przechwytów. Tak, 29-latek również popełnia błędy, ale skoro Burnley udało się zapewnić utrzymanie dzięki powrotowi do podstaw – organizacji i poświęcenia w defensywie – to zasługa Bena Mee jest w tym wszystkim spora.

Kwestią czasu powinien być z kolei transfer Harry’ego Maguire’a do lepszego klubu, czyli wykonanie kolejnego kroku na ścieżce, którą podąża coraz większa liczba obrońców. Można zauważyć, że defensor potrzebuje ogrania w danej lidze, odnalezienia się pod presją walki o utrzymanie. Maguire już przeszedł wiele, ten sezon w wykonaniu Leicester City był z wielu, również pozasportowych względów skomplikowany. A do tego stoper miał za sobą całkiem udany miesiąc spędzony w Rosji z reprezentacją Anglii, gdzie również jego status rósł.

Maguire już latem był chciany przez Manchester United i można się tylko zastanawiać, jak przebiegałby sezon tej drużyny, gdyby właśnie Anglik dowodził defensywą, a nie znacznie gorzej dysponowani Chris Smalling, Phil Jones czy Victor Lindelöf. Zresztą o jego jakości świadczy statystyka pojedynków w powietrzu – na początku kwietnia angielskie media podawały za wyliczeniami obserwatorium CIES, że jest w walce o górne piłki skuteczniejszy od najlepszego stopera Premier League, van Dijka. Również dobrze dla Maguire’a się stało, że do Leicester trafił Brendon Rodgers, którego sposób i filozofia gry na pewno będzie rozwijająca dla zawodnika niegdyś klasyfikowanego jako obrońca od najprostszych rozwiązań. A ta współpraca może się przedłużyć, bo menedżer zapowiedział walkę latem o przekonanie 26-latka do pozostania na jeszcze jeden rok w Leicester.

Z pewnością zabezpieczeniem dla tej defensywy powinien być kolega Maguire’a, czyli Wilfred Ndidi. To już drugi sezon, w którym ten dynamiczny, wybiegany pomocnik imponuje statystykami i sprawia, że zastąpienie N’Golo Kante przyszło nieco łatwiej, niż mogło się wydawać – nawet jeśli kosztowało trochę nerwów w pierwszym sezonie. W tym jest jednak nie do zastąpienia, co znów pokazują statystyki: jest drugi w klasyfikacji zebranych drugich piłek, a piąty w całej lidze pod względem liczby pojedynków, a jego skuteczność w starciach (58%) jest najwyższa w czołowej dwudziestce tego zestawienia. Jeszcze wyższy odsetek udanych akcji ma w odbiorach, to zresztą aspekt, w którym nikt nie może się równać – aż 66% jego prób jest udanych.

Natomiast do pary z nim potrzeba kogoś, kto potrafiłby wnieść więcej spokoju w grze i trudno o lepszego kandydata niż Joao Moutinho z Wolverhampton Wanderers. 32-latek ma już 114 występów w reprezentacji Portugalii, a jego umiejętność czytania gry i odpowiedniego ustawiania się wynika właśnie z doświadczenia. Oczywiście mowa o pomocniku, który jest na końcu kariery, ale wobec jego dokonań w Wolverhampton w tym sezonie można powiedzieć o kapitalnej promocji w jakiej go sprowadzono – ledwie pięć milionów funtów to pewnie także efekt obrotności agentów skupionych wokół obecnego klubu, jak i byłego (AS Monaco).

Co nie zmienia faktu, że Moutinho potrafi w meczach z najlepszymi ekipami wyrastać w środkowej strefie ponad poziom gwiazd wartych o wiele więcej. Gdy Wolverhampton zremisował w tym sezonie z Manchesterem United, to jego rodak, menedżer był pełen pochwał dla popisów Joao. Jednak nie chodzi o Nuno Espirito Santo, a Jose Mourinho, który chwalił go za talent do pressingu, agresywność w grze i szybkość w rozegraniu. Moutinho, co ciekawe, jest w klasyfikacji prób odbiorów zaraz za Ndidim.

O ile z zawodnikami stricte defensywnymi bywa problem, o tyle w ofensywie jest już kłopot bogactwa. Mózgiem drużyny może być drugi za Fabiańskim najlepszy transfer West Hamu, czyli Felipe Anderson, który trafił do Londynu z rzymskiego Lazio. Trochę potrzebował na dostosowanie się do tempa, układał swoją pozycję w drużynie, ale zawsze był i jest w stanie pokazać ogromną jakość. Czym się ona wyraża? Choćby tym, że ma tyle samo kluczowych podań, co Eriksen i Pogba, a więcej od Hazarda czy Raheema Sterlinga. Tylko indolencji strzeleckiej kolegów zawdzięcza fakt, że zebrał jedynie cztery asysty – pewnie najbardziej psioczy na to Manuel Pellegrini, bo West Ham zajmowałby wtedy znacznie wyższą pozycję.

Boki to już prawdziwy kłopot bogactwa, ale koniecznym wydaje się wybór Ryana Frasera z Bournemouth, który ma aż 11 asyst i pod tym względem długo wyprzedzał rywali z wielkiej szóstki. Miał on udział w ponad połowie bramek zdobytych przez Bournemouth i już znalazł się na liście transferowych życzeń Unaia Emery’ego. Co zresztą nie może dziwić, patrząc na statystyki bramek i asyst skrzydłowych Arsenalu.

Na pewno na kolejną szansę w wielkim klubie zasługuje najlepszy i najbardziej bezczelny drybler w lidze, który momentami sam ciągnął Crystal Palace do spokojnego utrzymania. Wilfried Zaha, bo o nim mowa, był w Manchesterze United, jednak czuł się tam wyrzucony na margines przez Davida Moyesa właśnie ze względu na swoje zamiłowanie do kiwania i sztuczek technicznych. Tymczasem 26-latek wykonał aż o 120 prób dryblingów więcej od Sterlinga, jest obok Hazarda najczęściej faulowanym zawodnikiem, sześciokrotnie wywalczając jedenastki. I znów: ogląda się go wyśmienicie, gdy zespół wie, jak dostarczyć mu piłkę i go wesprzeć, ale zbyt często okazuje się, że sam dalej Palace już nie pociągnie, a jego statystyki w lepszym klubie byłyby znacznie lepsze.

Aż żal, że nie udało się włączyć do drużyny żadnego piłkarza skądinąd świetnego zespołu, Watfordu, ale może to kwestia tego, że oni są mocni siłą kolektywu? Jednak już w ataku zagra duet z Bournemouth i Wolverhampton, bo po prostu Callum Wilson i Raul Jimenez na to najbardziej zasługują. Pierwszy wykręca kapitalne liczby nie tylko jako lis pola karnego (dwanaście goli), lecz również asystent (osiem ostatnich podań), a jego szybkość powoduje przerażenie w oczach najlepszych obrońców ligi. – To dziwne uczucie – przyznawał Eddie Howe, gdy powiedziano mu, że Wilson wraz z Fraserem mogą zakończyć sezon jako jeden z najskuteczniejszych duetów ofensywnych w najnowszej historii Premier League.

Z kolei Raul Jimenez już jeden rekord pobił, ale ten transferowy i to obecnego klubu, bo przecież do Wolverhampton był tylko wypożyczony, by w marcu zmusić golami i grą włodarzy, by wyłożyli 30 milionów funtów. Meksykanin przyznaje, że na szansę w Premier League czekał od czterech lat i nie zamierza jej wypuścić z rąk, a jego pazerność w polu karnym idealnie to pokazuje. – Liga angielska jest inna, nowa dla mnie, ale podoba mi się. Gra się szybko, a każdy może wygrać z każdym – podkreślał w połowie sezonu. Ciekawe więc, jak widziałby szansę tak zestawionej jedenastki i czy faktycznie byłaby ona siódmą siłą rozgrywek. 



TEKST UKAZAŁ SIĘ W OSTATNIM (18/2019) NUMERZE TYGODNIKA „PIŁKA NOŻNA”


Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 4/2026

Nr 4/2026

Ligi w Europie Premier League

Oficjalnie: Adama Traore nowym zawodnikiem West Hamu!

Klub ze wschodniej części Londynu oficjalnie potwierdził pozyskanie Hiszpana z Fulham na zasadzie transferu definitywnego.

Birmingham, England, 28th September 2025. Adama Traore of Fulham during the Aston Villa vs Fulham Premier League match at Villa Park, Birmingham. Picture credit should read: James Baylis / Sportimage EDITORIAL USE ONLY. No use with unauthorised audio, video, data, fixture lists, club/league logos or live services. Online in-match use limited to 120 images, no video emulation. No use in betting, games or single club/league/player publications. SPI_133_JB_AST_FUL SPI-4172-0132
2025.09.27 Birmingham
pilka nozna , liga angielska
Aston Villa - Fulham FC
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno

W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.

London, England, 30th December 2025. Cole Palmer of Chelsea during the Chelsea vs AFC Bournemouth Premier League match at Stamford Bridge, London. Picture credit should read: Paul Terry / Sportimage EDITORIAL USE ONLY. No use with unauthorised audio, video, data, fixture lists, club/league logos or live services. Online in-match use limited to 120 images, no video emulation. No use in betting, games or single club/league/player publications. SPI_093_PT_Chelsea_Bournemouth SPI-4402-0093
2025.12.30 Londyn
pilka nozna , Liga Angielska
Chelsea Londyn - AFC Bournemouth
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Harry Maguire łączony z gigantem Premier League! To będzie hit okienka

To byłaby transferowa bomba wewnątrz Premier League! Harry Maguire może opuścić Manchester United, ale pozostać w angielskiej ekstraklasie.

Manchester United, ManU FC v Aston Villa FC Manchester United defender Harry Maguire 5 applauds the fans after the Manchester United FC v Aston Villa FC English Premier League match at Old Trafford, Manchester, England, United Kingdom on 25 May 2025 Credit: Phil Duncan/Every Second Media Editorial use only. All images are copyright Every Second Media Limited. No images may be reproduced without prior permission. All rights reserved. Premier League and Football League images are subject to licensing agreements with Football DataCo Limited. see https://www.football-dataco.com Copyright: xIMAGO/EveryxSecondxMediax ESM-1495-0199 PhilxDuncanx/xEveryxSecondxMediax
2025.05.25 Manchester
pilka nozna , liga angielska
Manchester United - Aston Villa
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Nowe wieści ws. przyszłości Bruno Fernandesa! Opuści Manchester United?

Manchester United już od dłuższego czasu staje przed ryzykiem utraty swojej największej gwiazdy. Chodzi o Bruno Fernandesa.

Manchester, England, 20th September 2025. Bruno Fernandes of Manchester United, ManU during the Manchester United vs Chelsea Premier League match at Old Trafford, Manchester. Picture credit should read: Andrew Yates / Sportimage EDITORIAL USE ONLY. No use with unauthorised audio, video, data, fixture lists, club/league logos or live services. Online in-match use limited to 120 images, no video emulation. No use in betting, games or single club/league/player publications. SPI_080_AY_MAN_UTD_CHELSEA SPI-4149-0080
2025.09.20 Manchester
pilka nozna , liga angielska
Manchester United - Chelsea Londyn
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Co za forma napastnika w Premier League! Wyrwał punkt dla swojej drużyny [WIDEO]

Thierno Barry zdobył bramkę ustalającą wynik meczu Evertonu z Leeds United na 1:1. To jego czwarty gol w pięciu ostatnich ligowych potyczkach.

Co za forma napastnika w Premier League! Wyrwał punkt dla swojej drużyny [WIDEO]
Czytaj więcej