Niedzielnym spotkaniem z Widzewem Łódź w rozgrywkach ligowych w barwach Lecha Poznań zadebiutował pozyskany zimą z Lechii GdańskHubert Wołąkiewicz. Mistrzowie Polski pokonali rywali 1:0, a zdaniem obrońcy gospodarzy ważniejsze od dobrego stylu było tym razem zdobycie przez drużynę „Kolejorza” trzech punktów.
– Nasza murawa nie sprzyja graniu piłką i ładnie dla oka, ale najważniejsze są trzy punkty oraz zwycięstwo i z tego trzeba się cieszyć – zaznaczył Wołąkiewicz. – Jeśli chcemy odrobić straty, musimy wygrywać zarówno u siebie, jak i na wyjazdach.
– Po rozegraniu trzech meczów nie odczuwamy zmęczenia. Mamy dosyć szeroką kadrę i trener umiejętnie rotuje zawodnikami – dodał defensor Lecha. – Wszyscy są do dyspozycji i gotowi na grę. Teraz czeka nas natomiast kolejne spotkanie w Warszawie, gdzie jedziemy odrobić straty i awansować dalej w Pucharze Polski.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.