– W ostatnich tygodniach goniliśmy czołówkę, ale ostatecznie jej nie dogoniliśmy i medalu nie mamy. Jednak półtora miesiąca temu byliśmy w takim miejscu, że nikt nie postawiłby złamanego grosza na to, że uda nam się zagrać w pucharach. Nam się jednak udało i to jest najważniejsze – powiedział Hubert Wołąkiewicz.
– Na kolejkę przed końcem mieliśmy puchary, ale mieliśmy apetyt na medal. Nie zrobiliśmy jednak wszystkiego by tak się stało. Szkoda, bo trzecie miejsce zawsze zapisałoby się w historii, a my mielibyśmy pamiątkę w postaci medalu – dodał młody Mateusz Możdżeń.
Lech zakończył sezon na czwartym miejscu ze stratą punktu do trzeciej Legii Warszawa.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.