Najbliższe dni i tygodnie będą decydujące dla przyszłości Jakuba Błaszczykowskiego. Reprezentant Polski nie ma szans na pozostanie w Borussii Dortmund, a to oznacza, że musi sobie znaleźć nowy klub. Niewykluczone, że 30-latek pozostanie w Niemczech, ponieważ chęć skorzystania z jego usług przejawia VfL Wolfsburg.
Czy Błaszczykowski odnajdzie szczęście w ekipie Wilków? (foto: Ł.Skwiot)
Przypomnijmy, że z informacji dziennika „Kicker” dojść jednoznacznie wynika, że Błaszczykowski nie mieści się w planach trenera Thomasa Tuchela na nowy sezon. Polakowi nie pomógł nawet bardzo dobry występ podczas mistrzostw Europy, gdzie strzelił dwie bramki i zapisał na swoim koncie asystę. Szkoleniowiec Borussii Dortmund ma jednak inną wizję swojej drużyny i nie ma w niej miejsca dla Kuby.
Niemiecki media donoszą, że Błaszczykowski otrzymał od klubu wolą rękę przy poszukiwaniach nowego pracodawcy, a jak się okazało, chętnych wcale nie brakuje. Jak podaje serwis „WP Sportowe Fakty”, najbardziej konkretny jest Wolfsburg, który cały czas wzmacnia swoją kadrę przed startem nowych rozgrywek. Wszystko wskazuje na, to że Wilki sprzedadzą do BVB Andre Schuerrle i dlatego nowe opcja na skrzydle jest im bardzo potrzebna.
Były kapitan reprezentacji Polski został piłkarzem Borussii Dortmund w 2007 roku. Dobre czasy dla Błaszczykowskiego na Signal Iduna Park zakończyły się wraz z odejściem z klubu Juergena Kloppa i początkiem kadencji Tuchela, kiedy to nasz skrzydłowy został wypożyczony do włoskiej Fiorentiny.
Umowa Kuby z BVB obowiązuje do końca czerwca 2018 roku, ale wydaje się, że jego transfer jeszcze podczas tego lata jest definitywnie przesądzony.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.