Piłkarze Pogoni Siedlce zaliczyli małą wpadkę. Drużyna trenera MarcinaBroniszewskiego zaledwie zremisowała z ostatnim w tabeli MKS Kluczbork 2:2.
Przyjezdni po raz pierwszy zagrozili gospodarzom w 20. minucie. Mocny strzał z narożnika pola karnego oddał Tomasiewicz, świetną interwencją popisał się Kaczmarek, który odbił piłkę, z dobitką jeszcze zdążył Wrzesiński, ale futbolówka przeszła nad poprzeczką. Miejscowi odpowiedzieli najpierw za sprawą Essama, który oddał niecelny strzał, a chwilę później strzał Kubiaka pewnie obronił Misztal.
Na pierwszą bramkę przyszło nam poczekać do 50. minuty. Do rzutu karnego podszedł MateuszŻytko i pewnym strzałem nie dał szans bramkarzowi na skuteczną interwencję.
Siedlczanie cieszyli się z prowadzenia zaledwie pięć minut. RafałNiziołek ograł jednego z defensorów Pogoni i chytrym strzałem pokonał Misztala. Przyjezdni mogli bardzo szybko powrócić na prowadzenie, ale w 58. minucie Zjawiński zmarnował sytuację sam na sam z Kaczmarkiem i trafił w słupek.
Drużyna trenera Broniszewskiego zadała drugi cios w 72. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego strzał głową oddał Zjawiński, ale piłkę odbił Kaczmarek, ta spadła pod nogi Tomasiewicza, który wycofał piłkę na 8. metr do EusebioGomesaBancessiego, a ten nie dał szans golkiperowi.
MKS potrafił się jednak odgryźć. W 88. minucie miejscowi doprowadzili do wyrównania. Po dośrodkowaniu w pole karne, piłkę do środka zgrał Załęcki, który idealnie dograł do MaciejaKowalczyka, a ten tylko dopełnił formalności i wpakował futbolówkę do pustej bramki, doprowadzając do remisu.
Prawdziwy festiwal strzelecki urządzili sobie za to piłkarze Stomilu Olsztyn, którzy pokonali przed własną publicznością Znicza Pruszków 5:1.
Na pierwszego gola czekaliśmy do 44. minuty, kiedy PatrykKun strzałem głową pokonał bramkarza gości. Osiem minut później na tablicy wyników było już 2:0, a na listę strzelców wpisał się RafałKujawa.
Ten sam zawodnik podwyższył wynik spotkania w 64. minucie, kiedy wykorzystał sytuację sam na sam z PiotremMisztalem. Dwie minuty później drugą swoją bramkę zdobył Kun.
Na cztery minuty przed końcem meczu honor gości uratował AdrianPaluchowski, jednak dwie minuty później olsztynianie dobili jeszcze rywala. Autorem piątego trafienia był PawełWojowski, który wykorzystał sytuację sam na sam i ustalił wynik na 5:1.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.