Wraca temat przeprowadzki Roberta Lewandowskiego do Anglii. Chrapkę na jego usługi ma Manchester United, który chce stanąć do walki o polskiego napastnika podczas letniego okna transferowego.
Wraca temat Lewandowskiego w Manchesterze United (fot. Reuters)
Niemieckie media podały niedawno, że Lewandowski nie doszedł z Bayernem Monachium do porozumienia w kwestii nowego kontraktu. To oczywiście rozgrzało na nowo falę spekulacji na temat przyszłości Polaka, dla którego najbliższe lato może być ostatnią okazją na przejście do innego wielkiego klubu.
W tym właśnie miejscu na scenę wkracza Manchester United. Na Old Trafford zamierzają rozważyć ofertę Interu Mediolan w sprawie sprzedaży Romelu Lukaku i szukają dla niego klasowego następcy. Kimś takim miałby zostać właśnie Lewandowski, który od lat utrzymuje się w bardzo wysokiej formie, a oprócz goli mógłby wnieść do drużyny ogromne doświadczenie.
„Manchester Evening News” donosi, że Ole Gunnar Solskjera ma otrzymać na wzmocnienia około 200 milionów funtów, a jeśli będzie potrzebował więcej pieniędzy, musi je pozyskać ze sprzedaży graczy, którzy znajdują się obecnie w kadrze Manchesteru United, a którzy nie mieszczą się w jego planach na przyszłość.
Wartość Lewandowskiego szacuje się obecnie na około 70 milionów euro (za transfermarkt), a jego umowa z mistrzem Niemiec obowiązuje do końca czerwca 2021 roku.
Tylko podczas zakończonego niedawno sezonu kapitan reprezentacji Polski wystąpił na wszystkich frontach w 47 spotkaniach, w których strzelił 40 goli i zapisał na swoim koncie 13 asyst.
Oprócz Manchesteru United, „Lewy” był również łączony z Paris Saint-Germain. W odróżnieniu od angielskiego klubu, paryżanie maja zagwarantowany udział w kolejnej edycji Champions League. Zespół z Old Trafford będzie musiał się z kolei zadowolić grą w Lidze Europy.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.