Źle się dzieje w Manchesterze City. Popularni Obywatele mają coraz mniejsze szanse na mistrzostwo Anglii, a jakby tego było mało, atmosfera w zespole jest – łagodnie mówiąc – fatalna. Swój udział w jej pogorszeniu miał Mario Balotelli.
Pisaliśmy już wcześniej, że Balotelli w trakcie starcia z Sunderlandem (3:3), raz jeszcze podpadł Roberto Manciniemu. Włoch zdobył co prawda dwa gole, ale poza tym, niemal przez cały czas kłócił się ze swoimi kolegami, a pod koniec spotkania trzeba było go na siłę odciągać od piłki, którą z rzutu wolnego miał uderzać Alaksandar Kolarov. Swoje niezadowolenie z zachowania Balotelliego wyraził Yaya Toure.
Reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej miał już dość dziecinnego zachowanie Włocha i nie omieszkał mu o tym wspomnieć podczas drogi do szatni. Pomiędzy piłkarzami bardzo szybko doszło do kłótni oraz szarpaniny. Zwaśnionych zawodników rozdzielił Kolo Toure.
Yaya Toure to już nie pierwszy piłkarz Manchesteru City, z którym niepokorny napastnik ma na pieńku. W przeszłości wdał on się w konflikt z takimi graczami jak Nigel De Jong, Micah Richards i Jerome Boateng, którego nie ma już w zespole.
Nie wiadomo jeszcze czy Mancini wyciągnie jakieś konsekwencje z tego zajścia. Dziennikarze na Wyspach spekulują jednak, że mecz przeciwko Czarnym Kotom mógł być ostatnim dla Balotelliego w ekipie z Etihad Stadium.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.