GKS Tychy był w sobotę bardzo bliski odniesienia zwycięstwa z Chojniczanką Chojnice. Ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem (3:3), a tyszanie stracili gola w 93. minucie. Cały w emocjach był po tym meczu Tomasz Hajto.
Szkoleniowiec GKS-u dotychczas bardzo wstrzemięźliwie komentował pracę sędziów, jednak w końcu stracił cierpliwość. Zdaniem Hajty, jego drużyna już po raz kolejny podczas rundy wiosennej została skrzywdzona przez arbitra.
– Czekałem sześć kolejek i muszę się do czegoś odnieść. Dwa dni temu mieliśmy szkolenie sędziowskie, na którym pokazano nam, że czerwona kartka w meczu z Arką była niesłuszna, w Świnoujściu zdobyliśmy prawidłowo gola, a na początku spotkania z Miedzią nie podyktowano rzutu karnego na Kowalczyku – komentował Hajto.
– Jestem zawiedziony postawą arbitra w meczu z Chojniczanką, popełniał błędy w obie strony, dla mnie szczerze karygodne. Trzeba o tym mówić, bo sędzia swoją decyzją może zwolnić trenera, zaszkodzić klubowi. Od początku nie komentowałem sędziowania, uważałem, że ta karta w końcu odwróci się w naszą stronę, ale czara goryczy się u mnie przelała. Sędzia mocno nam zaszkodził – dodał.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.