We wtorek wieczorem Inter wygrał na wyjeździe z Udinese 2:1, ale po końcowym gwizdku trener Roberto Mancini był wściekły na swoich piłkarzy. Gospodarze mecz kończyli w dziewiątkę, a zdaniem szkoleniowca piłkarze z Giuseppe Meazza nie wykorzystali tego faktu.
Lukas Podolski w końcu strzelił bramkę, ale i tak wróci do Arsenalu
– Nie rozumiem, dlaczego po dwóch czerwonych kartkach niektórzy moi zawodnicy przestali grać i po prostu podawali sobie spokojnie piłkę – stwierdził Mancini. – Musimy o tym porozmawiać, bo to nie do przyjęcia, by ryzykować stratę punktów – dodał.
Przesądzającą o zwycięstwie Interu bramkę zdobył Lukas Podolski. Było to zarazem jego pierwsze trafienie dla nerazzurrich. Wiadomo jednak, że po sezonie i tak wróci do Arsenalu.
– Porozumienie jest takie, że Podolski zostanie tu przez sześć miesięcy i wróci do Londynu. Cieszę się, że strzelił gola. W tym sezonie miał pecha, ale zawsze zachowywał się jak profesjonalista – ocenił Mancini.
Inter po zwycięstwie z Udinese awansował na siódmą lokatę. W środę swoje mecze rozegrają jednak drużyny będące tuż za mediolańczykami – Genoa oraz Torino Kamila Glika.