Podczas środowego treningu Polonii w klubie pojawił się Paweł Wszołek. Skrzydłowy nie trenował, rozmawiał w gabinecie z działaczami Polonii: Igorem Gołaszewskim, Wojciechem Szalą i Pawłem Olczakiem – informuje „warszawa.sport.pl”.
Zdaniem serwisu o warszawskim sporcie młody reprezentant Polski nie zmienił zdania – chciałby zostać w Polonii, grać dla niej do końca sezonu i odejść dopiero latem.
– Nie zamierzam odchodzić. Chcę zostać tutaj przez pół roku. Chcę walczyć o najwyższe cele. Mamy wyrównany i ciekawy skład. Kilka osób wróciło do nas, kilka może dojść. Dochodzą do siebie Miłosz Przybecki i Jacek Kiełb. Obaj mieli kontuzje, nie potrafili do tej pory pokazać, co potrafią. Wróci niedługo jeszcze Dieme Yahiya. Mamy czas, żeby dojść do siebie z taktyką, z lepszym przygotowaniem fizycznym. Może być jeszcze lepiej, niż było jesienią. Naprawdę stać nas na to – wyznał Wszołek w rozmowie z Olgierdem Kwiatkowskim.
We wtorek pojawiła się informacja, że Wszołek ma przejść testy medyczne w klubie niemieckiej Bundesligi Hannover 96. Rzecznik klubu Alex Jakob potwierdził w rozmowie z serwisem Kicker.de chęć zatrudnienia Polaka – czytamy na „warszawa.sport.pl”.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.